W czasie wizyty w Nowym Jorku prezydent Karol Nawrocki weźmie udział w Polish-American Economic Summit – wydarzeniu służącemu wzmocnieniu polsko-amerykańskiej współpracy gospodarczej, promocji polskich przedsiębiorstw oraz zachęceniu amerykańskich inwestorów do lokowania kapitału w Polsce. Wczoraj ukazał się artykuł Dominiki Długosz z Newsweeka i Mariusza Gierszewskiego z Radia ZET, którzy przekonują, że organizator tego wydarzenia „sprzedaje” spotkania z głową państwa.
- „Pakiet Platinum za 100 tys. dolarów to rozmowa 1 na 1 z prezydentem Polski, Gold jest połowę tańszy i oferuje spotkanie w małym gronie, jest też pakiet Silver za 25 tysięcy dolarów”
- czytamy.
Informacje te szybko zdementował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz podkreślając, że publikacja wpisuje się w nagonkę na prezydenta.
- „Nikt nie płacił za wstęp i udział w Polish - American Economic Summit w Nowym Jorku. Nie było deklaracji ze strony Kancelarii Prezydenta warunkujących udział w Forum lub spotkanie z Prezydentem od wpłacenia środków finansowych. To absurd”
- napisał.
Insynuacje Czarzastego
Artykuł służy jednak politykom obozu władzy do atakowania prezydenta. W wyjątkowo skandaliczny sposób na antenie Tok FM w atak ten włączył się marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Dawny działacz PZPR insynuował, że „można kupić” prezydenckie ułaskawienie lub ustawę.
- „Jeżeli to ma miejsce, to jest ewidentnie polityczna korupcja. Jeżeli jest tak, że można kupić ustawę, jeżeli można kupić potencjalnie ułaskawienie – bo to też się pojawia – to dlaczego to ma nie być wiarygodne? To uwiarygadnia taką tezę, że idzie pani na imprezę i płaci pani 100 tysięcy dolarów za to, żeby z prezydentem w cztery oczy gdzieś się spotkać i coś załatwić. To bardzo źle świadczy o sytuacji. A ile kosztuje ułaskawienie? Pytam się. Milion dolarów? 2 miliony dolarów?”
- wypalił lider Nowej Lewicy.
Zobacz wpis w X
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.