Gregory Baum, który urodził się w 1923 r., miał pochodzenie żydowskie – jego matka była Żydówką, a ojciec był protestantem. Nawrócił się po lekturze Wyznań św. Augustyna. W 1947 r. wstąpił do zakonu augustianów, a święcenia kapłańskie przyjął w 1954 r. Na Soborze Watykańskim II jako tzw. peritus, czyli ekspert teologiczny, zgłosił się, by przygotować pierwszy projekt dokumentu o relacjach z religiami niechrześcijańskimi, w tym z judaizmem. Jak sam to opisuje, gdy kard. Augustin Bea szukał ochotnika: „Zgłosiłem się po tym, jak wszyscy wyszli i powiedziałem, że mam pewne doświadczenie w tej dziedzinie”.
Jak przypomina Delaney, Nostra aetate – dokument z 1965 r., do którego przygotowania swój wkład wniósł Baum – jest krytykowany za swoją niejasną definicję ważnych pojęć. Publicysta jako przykład podaje niezbyt precyzyjne określenie „antysemityzmu”. Krytycy tego dokumentu uważają też, że wprowadził on Kościół na drogę indyferentyzmu religijnego potępianego przez Piusa IX i Piusa XII.
W swoich wspomnieniach The Oil Has Not Run Dry, opublikowanych w 2016 r., Baum wyjawia swój homoseksualizm i podaje, że pierwsze stosunki seksualne z mężczyzną miał w 1963 r., a więc w czasie trwania Soboru Watykańskiego II. Aby zachować swój wpływ jako teologa, który skupiał się na sprawiedliwości społecznej i teologii wyzwolenia, zachował swój homoseksualizm w tajemnicy. Ostatecznie porzucił stan kapłański w 1974 r. i ożenił się z byłą zakonnicą Shirley Flynn w 1978 r. Po przeniesieniu się do Montrealu w 1986 r. nawiązał relację homoseksualną z byłym księdzem o imieniu Normand.
Baum nie tylko uważał się za „pierwszego teologa katolickiego, który publicznie bronił etycznego statusu miłości homoseksualnej”, ale należał też do głównych krytyków encykliki Humanae vitae, potwierdzającej sprzeciw Kościoła wobec antykoncepcji. Według Delaneya, Baum odegrał niepoślednią rolę w przygotowaniu „Oświadczenia z Winnipeg” kanadyjskich biskupów, w którym wystąpili oni przeciwko encyklice Pawła VI, pozwalając małżeństwom na kierowanie się swoim sumieniem w decyzji o stosowaniu antykoncepcji.
Delaney przytacza wypowiedź księdza i teologa Vincenta Foya, który uważał, że Baum rzucił „czarny cień” na podjęcie decyzji przez biskupów kanadyjskich i że bez jego wpływu hierarchowie nie odrzuciliby Humanae vitae. Publicysta przy okazji wskazuje na negatywne skutki takiego sprzeciwu i szerzenie się „mentalności antykoncepcyjnej”. Rezultaty widać w postaci aborcji, in vitro, w destrukcyjnym wpływie na rodziny itp.
Baum zmarł w wieku 94 lat w 2017 r. Jego admiratorzy podziwiają go m.in. jako teologa, który akceptował teologię wyzwolenia wbrew potępieniu jej przez Watykan i pozwalał, by to „Duch Święty – a nie kościół instytucjonalny – kierował jego niespokojnym, dociekliwym umysłem”. Chwalono też jego wsparcie dla ekumenizmu oraz działania na rzecz zmian w Kościele katolickim, które miały prowadzić do przekazania władzy z Rzymu.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.