Szwecja gotuje się na rosyjską inwazję - zdjęcie
20.02.19, 19:00Fot. Dmitry Terekhov via Flickr, CC BY-SA 2.0 / Brindefalk via Wikipedia, CC 2.0

Szwecja gotuje się na rosyjską inwazję

6

W Sztokholmie biją na alarm: Rosja szykuje się do wojny na dużą skalę, zaś agresywna polityka Moskwy zagraża też Szwecji. Stąd polityczny konsensus by kontynuować, a nawet podkręcić tempo odbudowy potencjału militarnego królestwa. Na przygotowania rosyjskie do wielkiego konfliktu wskazują co najmniej cztery czynniki.

Szwedzka Agencja Badań Obronnych (FOI) w raporcie opublikowanym na początku lutego twierdzi, że Rosja przygotowuje się do rozpoczęcia i prowadzenia wojny na dużą skalę. Na przestrzeni ostatniej dekady ćwiczenia wojskowe Rosjan stają się z roku na rok coraz bardziej intensywne. Bardzo duży nacisk kładzie się na poprawę gotowości bojowej – tak by móc błyskawicznie dużymi siłami przejść ze stanu pokoju do stanu wojny. Od ponad dekady Rosja organizuje też co roku wielkie manewry na jednym z czterech kierunków strategicznych, z zaangażowaniem jednego z okręgów wojskowych, na jakie podzielona jest terytorialnie Rosja. Z roku na rok zwiększa się skala manewrów, zaś celem tak dużego wysiłku i to co rok, jest nauczenie armii wojowania na dużym obszarze kontynentu.

Kolejny ważny czynnik to nabieranie coraz większego doświadczenia bojowego przez coraz większą liczbę oficerów i żołnierzy (nie wspominając o testowaniu sprzętu i uzbrojenia w warunkach wojennych). W ciągu ostatniej nieco ponad dekady była wojna z Gruzją (2008), aneksja Krymu i ingerencja w Donbasie (od 2014 roku), wreszcie operacja w Syrii (od 2015 roku). To właśnie weterani tych konfliktów zaczynają dominować w kadrze dowódczej. W rosyjskich mediach pojawiły się nieoficjalne doniesienia, że jeszcze w lutym Putin dokona szeregu zmian personalnych na najwyższych stanowiskach w siłach zbrojnych. Awansowani mają być generałowie z doświadczeniem bojowym z Syrii. Głównym kryterium jest udział kandydatów w konfliktach zbrojnych od czasów pierwszej wojny czeczeńskiej po operację w Syrii. I bierze się pod uwagę tylko konkretne sukcesy w walce. Wreszcie czynnik czwarty: Moskwa nie tylko kontynuuje zbrojenia, ale nawet chce je zwiększyć. Nowy program państwowy zbrojeń będzie kosztował budżet 22 bln rubli do 2027 roku. Ma pozwolić utrzymać konieczne tempo przezbrajania armii i floty – jeszcze pod koniec ubiegłego roku mówił minister Siergiej Szojgu. Wydatki na obronę narodową, bezpieczeństwo i działalność ochrony prawa wyniosą 30 proc. budżetu federalnego w trzech kolejnych latach.

Nic dziwnego, że przygotowywane przez komitet ds. bezpieczeństwa i obrony (zasiadają w nim przedstawiciele rządu oraz ośmiu partii parlamentarnych) założenia dotyczące polityki obronnej przewidują wzrost nakładów na wojsko i rozbudowę jego potencjału. Liczba szwedzkich żołnierzy wzrośnie po raz pierwszy od lat 70. W założeniach mowa jest o możliwości rosyjskiego ataku na Szwecję, choć przecież ta jest neutralna. W ciągu sześciu lat liczebność armii ma wzrosnąć z 33 tys. do 50 tys. Wzrośnie liczba powołań do wojska z powszechnego poboru (przywrócony w 2018 roku), zamiast dwóch, będą cztery brygady. Wzmocnione ma być lotnictwo (ciekawostka: w latach 50. XX w. pod tym względem neutralna Szwecja ustępowała tylko USA, ZSRR i Wielkiej Brytanii) i flota podwodna. Szwecja w przypadku ataku z zewnątrz ma w założeniu móc się obronić przez trzy miesiące.

Warsaw Institute

Komentarze (6):

Olej2019.02.20 20:35
Chiny tylko na to czekają by Sowiet wsadził gdzieś łapy i nie mógł ich już wyjąć Jak kacap się weźmie za Europę to Chiny wezmą się za niego. Powtórzy się scenariusz z Adolfem. Tyle że tym razem po łbie w następnej kolejności dostanie s.....n który od ponad 200 lat wszczyna wojny, grabi sąsiadów i zagraża światu.
Grizzly2019.02.20 20:19
W przededniu wojny należy ogłosić, że na Ruskich czekają cysterny ze spirytusem na granicach!
kalif2019.02.20 20:14
Kacapy są nie obliczalne Rosja to kraj wiecznych niewolników
JanP2019.02.20 19:39
Sr.nie w banie.
Jotta2019.02.20 20:25
Janie a Panie
michu2019.02.20 19:11
Szwecja bezpośrednio nie sąsiaduje, jeśli nie chodzi o działania desantowe to najpierw trza Ruskim przejść przez Finlandię. Norwegia jest w NATO...