Prezydent Karol Nawrocki zastosował 3 sierpnia 2026 roku prawo łaski wobec trzech osób. Media potwierdziły, że wśród ułaskawionych znaleźli się Adam Borowski, Piotr Pytel oraz Piotr „Staruch” Staruchowicz. Kancelaria Prezydenta nie podała ich nazwisk w pierwszym komunikacie, przedstawiając jedynie charakter spraw i motywy podjętych decyzji.
Borowski, działacz opozycji antykomunistycznej, został skazany na sześć miesięcy pozbawienia wolności w związku ze sprawą z prywatnego aktu oskarżenia Romana Giertycha. Sąd zarządził wykonanie kary, ponieważ skazany nie wykonał obowiązku opublikowania przeprosin. Sam Borowski zapowiadał wcześniej, że nie zamierza przepraszać i jest gotów pójść do więzienia.
Giertych oskarża prezydenta o „kolesiostwo”
Roman Giertych zareagował na informację o ułaskawieniu obszernym wpisem opublikowanym na serwisie X. Przekonywał, że decyzja Karola Nawrockiego miała charakter polityczny, ponieważ Borowski uczestniczył w obywatelskiej kontroli liczenia głosów podczas kampanii prezydenckiej.
– Wygląda na to, że Karol Nawrocki ułaskawił Adama Borowskiego, który organizował mu liczenie głosów w kampanii wyborczej. Większego przykładu kolesiostwa nie znajdziecie – napisał poseł KO.
Giertych stwierdził również, że Borowski został skazany, ponieważ nie wykonywał nakazów sądowych dotyczących przeprosin za zniesławienie. Następnie rozszerzył swój komentarz na przyszłe postępowania wobec polityków Prawa i Sprawiedliwości.
– Teraz już wiecie, dlaczego musimy tak planować rozliczenia, aby prawomocne skazanie nastąpiło po zakończeniu kadencji lub usunięciu z urzędu Karola Nawrockiego. On wszystkich pisowców będzie ułaskawiał – ocenił Giertych.
Zawarte w jego wpisie twierdzenia o rzekomych masowych fałszerstwach wyborczych są politycznym oskarżeniem posła i nie zostały przedstawione jako wynik prawomocnych ustaleń sądowych. Samo prawo łaski jest natomiast konstytucyjną prerogatywą prezydenta i nie wymaga kontrasygnaty premiera.
Stanowski kpi: rozliczenia dopiero w 2036 roku
Do wypowiedzi Giertycha szybko odniósł się Krzysztof Stanowski. Założyciel Kanału Zero, który od dawna pozostaje z politykiem KO w ostrym sporze publicznym, nawiązał do ewentualnej reelekcji Karola Nawrockiego i długości dwóch kadencji prezydenckich.
– OFICJALNIE: Roman Giertych przekłada rozliczenia na rok 2036 – napisał Stanowski na X.
Spór wokół Borowskiego ma jednak poważniejsze tło. Były opozycjonista został skazany za wypowiedź dotyczącą Giertycha i afery Polnordu. Borowski mówił w Telewizji Republika, że adwokat miał „współpracować z przestępcami” i zapewniać im pomoc prawną. Słowa te stały się podstawą prywatnego aktu oskarżenia.
Kancelaria Prezydenta wskazała, że za ułaskawieniem osoby skazanej za zniesławienie przemawiały m.in. podeszły wiek, pogarszający się stan zdrowia, incydentalny charakter czynu oraz „ponadprzeciętne zasługi na rzecz przemian demokratycznych w Polsce”. Borowski został w 2006 roku odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.
Decyzja Nawrockiego nie uchyla wyroku ani nie oznacza ponownego rozpoznania sprawy przez sąd. Powoduje jednak darowanie kary oraz zatarcie skazania. Dla Giertycha jest to poważna polityczna porażka w głośnym sporze z Borowskim, dla jego przeciwników –sprawa została początkowo zakończona wyrokiem zdecydowanie zbyt surowym.
Wygląda na to, że Karol Nawrocki ułaskawił Adama Borowskiego, który organizował mu liczenie głosów w kampanii wyborczej. W czasie liczenia głosów w kampanii 2025 doszło do największej liczby fałszerstw wyborczych w historii Polski. Większego przykładu kolesiostwa nie znajdziecie.…
— Roman Giertych (@GiertychRoman) August 3, 2026
OFICJALNIE: Roman Giertych przekłada rozliczenia na rok 2036. https://t.co/MCxY4BhjXr
— Krzysztof Stanowski (@K_Stanowski) August 3, 2026
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.