W rozmowie z Danutą Holecką na antenie Telewizji Republika Szydło przekonywała, że mimo obecnych napięć porozumienie nadal jest możliwe.
– Nie ukrywam, że mnie to martwi, dlatego że ilekroć w Prawie i Sprawiedliwości były konflikty i kłótnie, które prowadziły do rozłamów, wtedy byliśmy w opozycji. Później przez długi czas trzeba było odbudowywać jedność – powiedziała.
Jej zdaniem doświadczenie zwycięskich wyborów z 2015 roku pokazuje, że prawica może skutecznie sięgać po władzę tylko wtedy, gdy potrafi działać razem. Szydło przypomniała, że ówczesne porozumienie różnych środowisk pozwoliło stworzyć większościowy rząd i zrealizować wspólny program.
„Polityka to nie tylko Twitter”
Była premier nie pozostawiła wątpliwości, kogo uważa za głównego politycznego przeciwnika całego obozu prawicy.
– Ja ciągle wierzę, że jeszcze do porozumienia dojdzie. Trzeba pamiętać, że przyjdzie moment, kiedy będziemy musieli wszyscy usiąść przy jednym stole, bo dzisiaj naszym wrogiem jest Tusk i ta ekipa, która niszczy Polskę – stwierdziła Szydło.
Podkreśliła, że zarówno politycy PiS, jak i parlamentarzyści związani z Rozwojem Plus ponoszą odpowiedzialność za próbę odsunięcia obecnej koalicji rządzącej od władzy.
– Naszą odpowiedzialnością, polityków Prawa i Sprawiedliwości, ale także moich kolegów działających w Rozwoju Plus, jest po prostu odsunąć Tuska od władzy – mówiła.
Apel Beaty Szydło pojawia się po utworzeniu 30 lipca 2026 roku odrębnego Klubu Parlamentarnego Rozwój Plus, liczącego obecnie 40 posłów. Jego przewodniczącym został Mateusz Morawiecki. Informację o powstaniu klubu potwierdza oficjalny wykaz klubów i kół parlamentarnych na stronie Sejmu.
Morawiecki zapowiedział także dużą konwencję Rozwoju Plus na 15 października. W swoich mediach społecznościowych przekonywał, że tego dnia środowisko rozpocznie „wielki marsz” prowadzący do politycznego zwycięstwa.
Szydło skrytykowała przy tym publiczną wymianę oskarżeń między politykami, którzy jeszcze niedawno należeli do jednego ugrupowania. Jej zdaniem konflikty powinny być rozwiązywane podczas bezpośrednich spotkań, a nie za pośrednictwem wpisów publikowanych w internecie.
– Uważam, że zawsze trzeba rozmawiać. Jeżeli są różnice zdań, należy się spotkać i porozmawiać. Polityka to nie jest tylko Twitter i media społecznościowe – podkreśliła.
Przywołała także – jak sama to określiła – starą polską zasadę, zgodnie z którą „brudów nie pierze się publicznie”. Była premier zaapelowała do obu stron, aby zamiast pogłębiać podziały, skupiły się na odbudowywaniu współpracy i przygotowaniu wspólnej strategii wyborczej.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.