Polityka

Sikorski w cieniu? Tusk wiedział o rozmowie Kosiniaka-Kamysza z Trumpem

Coraz więcej pytań pojawia się wokół marcowego spotkania Władysława Kosiniaka-Kamysza z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Premier Donald Tusk przyznał, że zna przebieg rozmowy i został o niej poinformowany bezpośrednio przez szefa MON. Tymczasem Radosław Sikorski twierdzi, że do kierowanego przez niego Ministerstwa Spraw Zagranicznych nie trafiła informacja ani notatka dotycząca spotkania.

2 min czytania
Donad Tusk, Władysław Kosiniak-Kamysz
Donad Tusk, Władysław Kosiniak-Kamysz · fot. Screenshot - YouTube - Donald Tusk - kanał oficjalny

Do rozmowy doszło 2 marca w Białym Domu podczas wizyty Kosiniaka-Kamysza w Waszyngtonie. Sam wicepremier początkowo mówił, że miał okazję „porozmawiać chwilę” z amerykańskim prezydentem. Adam Bielan, który uczestniczył w organizowaniu kontaktu, przedstawia jednak inną wersję.

„To była rozmowa, która trwała kilkadziesiąt minut, więc nie było to przypadkowe, kilkuminutowe spotkanie” – powiedział europoseł PiS.

Donald Tusk potwierdził w poniedziałek, że Kosiniak-Kamysz zdał mu relację z rozmowy jeszcze w marcu. Premier nie zamierza jednak ujawniać jej szczegółów.

„To zbyt ciekawa rozmowa, żeby mówić o niej publicznie. Bazy nie były jej tematem. Kiedyś historia się dowie” – powiedział Tusk.

Dodał przy tym, że spotkanie dotyczyło „raczej sytuacji wewnętrznej w Polsce”. To stwierdzenie dodatkowo podsyciło spekulacje dotyczące rzeczywistego charakteru rozmowy.

TV Republika podała, powołując się na własne nieoficjalne ustalenia, że podczas kontaktów mogła pojawić się kwestia ewentualnej zmiany na stanowisku premiera Polski. Informacja ta nie została jednak oficjalnie potwierdzona ani przez stronę polską, ani przez administrację amerykańską.

Do kontrowersji związanych z przepływem informacji w rządzie odniósł się Michał Rachoń, dyrektor programowy TV Republika.

„Pomiędzy trzema politykami, którzy w Polsce prowadzą antyamerykańską politykę kontynuacji resetu trwa przedziwny spór” – napisał.

Jak wskazał, „jeden wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz nie mówi drugiemu – Radosławowi Sikorskiemu – o spotkaniu z prezydentem USA”.

Sam szef MON odpiera zarzuty dotyczące braku oficjalnej dokumentacji przekazanej MSZ.

„To było nieformalne oczywiście spotkanie, więc poinformowałem Prezesa Rady Ministrów niezwłocznie i uważam, że to było jak najbardziej wskazane i wystarczające” – powiedział Kosiniak-Kamysz.

Sprawa odsłania jednak nietypową sytuację w prowadzeniu polskiej polityki zagranicznej. Minister obrony odbył rozmowę z prezydentem najważniejszego sojusznika Polski, premier znał jej treść, a resort spraw zagranicznych – według deklaracji jego szefa – nie został o niej poinformowany.

Dodatkowe pytania wywołuje fakt, że sam Tusk potwierdza, iż rozmowa dotyczyła sytuacji wewnętrznej w Polsce, ale konsekwentnie odmawia ujawnienia jej treści.

Źródło: mp/Wirtualna Polska, TV Republika, X, Niezalezna.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej