Świat

Seul oskarża Pjongjang po wybuchach w DMZ. Trzech rannych żołnierzy

Korea Południowa uznała, że za eksplozjami min w strefie zdemilitaryzowanej odpowiada Korea Północna. Do zdarzenia doszło 21 września zaledwie około 10 metrów na południe od wojskowej linii demarkacyjnej. W dwóch wybuchach rannych zostało trzech południowokoreańskich żołnierzy. Minister obrony Kang Shin-chul określił incydent jako wyraźne naruszenie rozejmu kończącego działania wojenne na Półwyspie Koreańskim.

2 min czytania
Korea Północna, wojsko
Korea Północna, wojsko · fot. Screenshot - YouTube - W Naszych Rękach

Żołnierze znajdowali się w zachodnim sektorze strefy zdemilitaryzowanej, gdzie prowadzili rozpoznanie terenu przed planowaną wspólną inspekcją z Dowództwem ONZ. Seul podejrzewał, że Pjongjang prowadzi w tym rejonie prace związane z zakładaniem nowych min i wzmacnianiem granicy.

Według Associated Press w skład grupy wchodziło 18 wojskowych. Gdy dowódca podjął decyzję o wycofaniu oddziału, doszło do pierwszej eksplozji. Drugi wybuch nastąpił chwilę później, kiedy kolejni żołnierze ruszyli na pomoc rannemu.

Północnokoreańska mina po południowej stronie linii

– To wyraźne naruszenie porozumienia o zawieszeniu broni, a skoro odpowiedzialność ponosi Korea Północna, podejmiemy stosowne kroki – powiedział minister obrony Korei Południowej Kang Shin-chul.

Szef resortu nie ujawnił, jak dokładnie Seul zamierza odpowiedzieć. Zapowiedział jedynie, że wojsko dysponuje kilkoma możliwościami i będzie wdrażało je etapami.

Wspólne dochodzenie południowokoreańskiej armii i Dowództwa ONZ przyniosło kolejne dowody. W pobliżu miejsca eksplozji znaleziono niewybuch – północnokoreańską plastikową minę przeciwpiechotną. Wojskowi podkreślają, że znajdowała się ona wyraźnie po południowej stronie wojskowej linii demarkacyjnej.

Wiceprzewodniczący południowokoreańskiego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów Kwon Dae-won wcześniej oceniał, że istnieje „bardzo wysokie prawdopodobieństwo”, iż również miny, które eksplodowały 21 września, pochodziły z Korei Północnej.

Analizy wykazały na wyposażeniu rannych ślady trotylu i brunatnej substancji. Nie znaleziono natomiast metalowych odłamków charakterystycznych dla min używanych przez siły Korei Południowej i jej sojuszników.

Według AFP jeden z rannych żołnierzy w wyniku eksplozji stracił stopę.

Obie Koree formalnie wciąż pozostają w stanie wojny. Wojna koreańska z lat 1950–1953 zakończyła się jedynie zawieszeniem broni, a nie podpisaniem traktatu pokojowego. Strefa zdemilitaryzowana pozostaje jednym z najbardziej zaminowanych i strzeżonych obszarów na świecie.

Pjongjang nie odniósł się dotychczas oficjalnie do najnowszych zarzutów Seulu.

Źródło: mp/Reuters, AFP, Associated Press, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej