Żołnierze znajdowali się w zachodnim sektorze strefy zdemilitaryzowanej, gdzie prowadzili rozpoznanie terenu przed planowaną wspólną inspekcją z Dowództwem ONZ. Seul podejrzewał, że Pjongjang prowadzi w tym rejonie prace związane z zakładaniem nowych min i wzmacnianiem granicy.
Według Associated Press w skład grupy wchodziło 18 wojskowych. Gdy dowódca podjął decyzję o wycofaniu oddziału, doszło do pierwszej eksplozji. Drugi wybuch nastąpił chwilę później, kiedy kolejni żołnierze ruszyli na pomoc rannemu.
Północnokoreańska mina po południowej stronie linii
– To wyraźne naruszenie porozumienia o zawieszeniu broni, a skoro odpowiedzialność ponosi Korea Północna, podejmiemy stosowne kroki – powiedział minister obrony Korei Południowej Kang Shin-chul.
Szef resortu nie ujawnił, jak dokładnie Seul zamierza odpowiedzieć. Zapowiedział jedynie, że wojsko dysponuje kilkoma możliwościami i będzie wdrażało je etapami.
Wspólne dochodzenie południowokoreańskiej armii i Dowództwa ONZ przyniosło kolejne dowody. W pobliżu miejsca eksplozji znaleziono niewybuch – północnokoreańską plastikową minę przeciwpiechotną. Wojskowi podkreślają, że znajdowała się ona wyraźnie po południowej stronie wojskowej linii demarkacyjnej.
Wiceprzewodniczący południowokoreańskiego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów Kwon Dae-won wcześniej oceniał, że istnieje „bardzo wysokie prawdopodobieństwo”, iż również miny, które eksplodowały 21 września, pochodziły z Korei Północnej.
Analizy wykazały na wyposażeniu rannych ślady trotylu i brunatnej substancji. Nie znaleziono natomiast metalowych odłamków charakterystycznych dla min używanych przez siły Korei Południowej i jej sojuszników.
Według AFP jeden z rannych żołnierzy w wyniku eksplozji stracił stopę.
Obie Koree formalnie wciąż pozostają w stanie wojny. Wojna koreańska z lat 1950–1953 zakończyła się jedynie zawieszeniem broni, a nie podpisaniem traktatu pokojowego. Strefa zdemilitaryzowana pozostaje jednym z najbardziej zaminowanych i strzeżonych obszarów na świecie.
Pjongjang nie odniósł się dotychczas oficjalnie do najnowszych zarzutów Seulu.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.