Popkultura wytworzyła przekonanie o możliwości błąkania się „ducha” człowieka po śmierci pomiędzy dwoma światami. To fikcja służąca potrzebom filmów grozy. W rzeczywistości – jak wierzy Kościół – człowiek bezpośrednio po śmierci podlega sądowi szczegółowemu. Po sądzie tym trafia albo do nieba – czasem poprzez oczyszczenie – albo piekła.
Każdy człowiek w swojej nieśmiertelnej duszy otrzymuje zaraz po śmierci wieczną zapłatę na sądzie szczegółowym, który polega na odniesieniu jego życia do Chrystusa i albo dokonuje się przez oczyszczenie, albo otwiera bezpośrednio wejście do szczęścia nieba, albo stanowi bezpośrednio potępienie na wieki (KKK 1021)
Pomiędzy bajki katolik powinien więc włożyć opowieści, wedle których dusze zmarłych mogą błąkać się po świecie czy przebywać w swoich dawnych domach albo miejscach śmierci.
Nie oznacza to jednak, że żyjący nie mają wpływu na los zmarłych przebywających w czyśćcu, a dusze czyśćcowe i święci w niebie na los żyjących! Wszystkie trzy stany Kościoła – pielgrzymujący na ziemi, oczyszczający się i zbawieni – wzajemnie obcują ze sobą.
"Dopóki Pan nie przyjdzie w majestacie swoim, a wraz z Nim wszyscy aniołowie, dopóki po zniszczeniu śmierci wszystko nie zostanie Mu poddane, jedni spośród Jego uczniów pielgrzymują na ziemi, inni, dokonawszy żywota, poddają się oczyszczeniu, jeszcze inni zażywają chwały, widząc <<wyraźnie samego Boga troistego i jedynego, jako jest>>" .
Wszyscy jednak, w różnym stopniu i w rozmaity sposób, złączeni jesteśmy wzajemnie w tej samej miłości Boga i bliźniego i ten sam hymn chwały śpiewamy Bogu naszemu. Wszyscy bowiem, którzy należą do Chrystusa, mając Jego Ducha, zrastają się w jeden Kościół i zespalają się wzajemnie ze sobą w Chrystusie. (KKK 954)
Śmierć nie zrywa więzi pomiędzy żyjącymi a tymi, którzy odeszli z tego świata – jedynie zmienia jej charakter.
Czy zmarli mogą ukazywać się żywym?
Tak więc dochodzimy do pytania o to, czy zmarli mogą ukazywać się żywym. Bardzo precyzyjnie odpowiada na nie św. Tomasz z Akwinu w swojej Sumie Teologicznej.
Ukazywanie się zmarłych jakimkolwiek bądź sposobem żyjącym zdarza się albo na szczególne polecenie Boga, które chce, żeby dusze zmarłych wmieszały się w sprawy żyjących - i to należy zaliczyć do Bożych cudów, albo też owych ukazywań się dokonują aniołowie dobrzy lub źli, nawet bez wiedzy zainteresowanych zmarłych; podobnie zresztą jak i żywi, nie wiedząc o tym, ukazują się we śnie innym żyjącym - o czym pisze Augustyn we wspomnianym dziele. (Summa Theologiae, I, q. 89, a. 8, ad 2)
Tak więc, jak wyjaśnia Doktor Anielski, możliwe są dwie rzeczywistości. Po pierwsze – Bóg może dopuścić ukazanie się zmarłego żywej osobie. Tradycja katolicka zna wiele przykładów, w których dusze czyścowe – za Bożym pozwoleniem – zwracały się do żywych, prosząc ich o modlitwę. Szczególnym przykładem jest tutaj austriacka mistyczka Maria Simma, która opisała swoje „przeżycia z duszami czyścowymi”. Innym, bliższym nam przykładem jest polska mistyczka Fulla Horak, której życie i pisma stały się podstawą filmu „Czyścieć” z Małgorzatą Kożuchowską w roli głównej.
Nie tylko jednak doświadczenia mistyków wskazują na możliwość spotkania żywych z umarłymi. Takich spotkań nie brakuje przecież w samej Biblii. Szczególnym przykładem jest Przemienienie Pańskie. Piotrowi, Janowi i Jakubowi ukazali się Eliasz i Mojżesz. O ile Eliasz został uniesiony do nieba na ognistym rydwanie, to Mojżesz umarł i został pochowany. Na górze Tabor natomiast – z inicjatywa Boga – ukazał się żyjącym ludziom, wzmacniając ich wiarę.
Nie wolno wywoływać duchów!
Św. Tomasz wskazuje przy tym jeszcze na inną możliwość. Człowiek może uznać za spotkanie ze zmarłym spotkanie z aniołem, ale również demon może pokazać się człowiekowi, podszywając się pod zmarłego. Piotr, Jan i Jakub nie próbowali przywoływać Mojżesza. To nie do nich należała inicjatywa. Człowiek nigdy nie może próbować przejąć inicjatywy i próbować przyzywać umarłych. Choćby dlatego, by nie dać szansy demonowi na dostęp do siebie poprzez podszycie się pod zmarłego.
Należy odrzucić wszystkie formy wróżbiarstwa: odwoływanie się do Szatana lub demonów, przywoływanie zmarłych lub inne praktyki mające rzekomo odsłaniać przyszłość. Korzystanie z horoskopów, astrologia, chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, zjawiska jasnowidztwa, posługiwanie się medium są przejawami chęci panowania nad czasem, nad historią i wreszcie nad ludźmi, a jednocześnie pragnieniem zjednania sobie ukrytych mocy. Praktyki te są sprzeczne ze czcią i szacunkiem - połączonym z miłującą bojaźnią - które należą się jedynie Bogu. (KKK 2116)
To grzech przeciwko pierwszemu przykazaniu, który w sposób szczególny naraża człowieka na działanie szatana. Należy zdecydowanie wystrzegać się wszelkich samodzielnych prób przywoływania zmarłych, czy to samodzielnych, czy za pomocą medium.
Pomiędzy wywoływaniem a wzywaniem
Należy przy tym rozróżnić przywoływanie zmarłych od utrzymywania z nimi relacji czy to poprzez modlitwę w ich intencji, czy poprzez duchowe zwracanie się do nich z prośbą o wstawiennictwo przed Bogiem. Na rozróżnienie to uwagę zwrócił prefekt Dykasterii Nauki Wiary kard. Victor Manuel Fernández, odpowiadając w 2025 roku na wątpliwości biskupa Trivento. W dokumencie „Ziemia nie jest oddzielona od nieba” wskazał na głęboko zakorzenione w sercu człowieka pragnienie kontaktu ze zmarłymi bliskimi, w którym nie ma nic złego. Problem pojawia się, kiedy szuka tego kontaktu w spirytystycznych technikach i metodach.
Po tym doprecyzowaniu należy podkreślić, że przedstawione wyżej pojęcie „ewokacji” (przywoływania) znacznie różni się od „inwokacji” (wzywania), która obejmuje modlitwę za zmarłych, uznawaną za wyraz tajemnicy świętych obcowania.
Sen – ani zmarły, ani demon…, chociaż…
Szczególną rzeczywistością jest sen. Często śnią nam się zmarli. Zazwyczaj nie są to jednak rzeczywiste spotkania, a jedynie wytwór naszej pamięci, emocji i wyobraźni. Dlatego powinniśmy do takich snów pochodzić z wielkim spokojem i nie przywiązywać do nich zbyt wielkiej wagi. Zawsze są one dobrym przypomnieniem o zmarłym, skłaniającym nas do modlitwy w jego intencji. Oczywiście, Bóg może wykorzystać również nasz sen, aby do nas przemówić. Również może dopuścić, by za pomocą snu zwrócił się do nas zmarły. To jednak sytuacje nadzwyczajne. Czymś absolutnie zwyczajnym jest natomiast, że śnimy o tych, których kochaliśmy, a którzy już odeszli z tej rzeczywistości.
Co zrobić, gdy zobaczę zmarłego?
Jak widzimy, choć dzieje się to rzadko i jest nadzwyczajną interwencją Boga, ujrzenie zmarłego jest możliwe. Jak należy na nie zareagować? Przede wszystkim ze spokojem. Nie szukając dalszego kontaktu, należy odpowiedzieć na to spotkanie modlitwą, zawierzając zmarłego Bożemu miłosierdziu.
Tęsknota za zmarłymi jest naturalna i dobra. Wierzymy, że mimo śmierci naszych bliskich, nasza relacja z nimi trwa. Odpowiedzią osoby wierzącej na tę tęsknotę nie jest szukanie sposobów na kontakt ze zmarłym, na przykład za pomocą specjalnych seansów i mediów. Jest nią modlitwa, a w sposób szczególny Msza święta. Dzięki modlitwie, jednocząc się z Chrystusem, możemy jednoczyć się również z naszymi bliskimi, którzy osiągnęli już chwałę nieba albo przygotowują się do niej poprzez czyściec.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.