NATO

Gen. Polko u Putinie: „Boi się własnego społeczeństwa” i czyta sygnał bazy USA w Polsce

Władimir Putin znalazł się w sytuacji, w której zakończenie wojny bez osiągnięcia zakładanych celów może oznaczać dla niego poważne konsekwencje polityczne – ocenił gen. Roman Polko, były dowódca Jednostki Wojskowej GROM.

2 min czytania
Gen. Roman Polko
Gen. Roman Polko · fot. Screenshot - YouTube - Portret Subiektywny

W rozmowie w TVN24 generał przekonywał, że rosyjski przywódca nie walczy już wyłącznie o realizację celów Kremla, ale także o własną przyszłość.

Polko komentował sytuację na froncie oraz działania Rosji wobec państw NATO. Jego zdaniem Kreml próbuje jednocześnie zastraszać Zachód i przekonywać własne społeczeństwo, że Rosja nie prowadzi wojny wyłącznie z Ukrainą, lecz mierzy się z całym Sojuszem Północnoatlantyckim.

Putin „ratuje własne życie”

– Putin w tej chwili ratuje własne życie, bo poszedł już tak daleko, że nie może się już wycofać – powiedział gen. Roman Polko w programie „Kropka nad i”.

Były dowódca GROM ocenił, że rosyjski prezydent musi liczyć się z możliwością rozliczenia za koszty prowadzonej wojny.

– Rosja poniosła ogromne straty gospodarcze, straty w ludziach i w końcu społeczeństwo go za to rozliczy – stwierdził.

Według gen. Polko Kreml próbuje temu przeciwdziałać także poprzez odpowiednią narrację skierowaną do Rosjan.

– To jest nowa strategia Putina, żeby wysłać komunikat do własnego społeczeństwa: „walczymy z całym NATO” – mówił generał.

Dodał, że jego zdaniem rosyjski przywódca „boi się własnego społeczeństwa”, ponieważ mieszkańcy największych rosyjskich miast nie chcą niekończącej się wojny.

– Mieszkańcy Moskwy czy Petersburga nie chcą wojny, oni woleliby żyć w spokoju – ocenił.

Rosja prowadzi także wojnę psychologiczną

Były dowódca GROM zwrócił także uwagę, że działania Kremla należy rozpatrywać nie tylko w kategoriach militarnych. Jego zdaniem Rosja prowadzi wobec Zachodu również działania psychologiczne, których celem jest wywoływanie strachu i osłabienie determinacji do dalszej pomocy Ukrainie.

Polko podkreślił, że z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski lepiej jest powstrzymywać rosyjskie siły jeszcze na terytorium Ukrainy niż dopuścić do sytuacji, w której zagrożenie przesunie się bliżej granic NATO.

Generał odniósł się też do amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce. Jego zdaniem stała baza USA miałaby znaczenie nie tylko militarne, ale również polityczne. Byłaby dla Moskwy sygnałem, że ewentualny atak na Polskę oznaczałby bezpośrednie zagrożenie również dla amerykańskich żołnierzy i ich rodzin.

W ocenie generała realna obecność sił USA oraz rozwój współpracy wojskowej i technologicznej wzmacniają wiarygodność gwarancji bezpieczeństwa wynikających z członkostwa Polski w NATO.

Źródło: mp/TVN24, Rzeczpospolita, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej