W rozmowie w TVN24 generał przekonywał, że rosyjski przywódca nie walczy już wyłącznie o realizację celów Kremla, ale także o własną przyszłość.
Polko komentował sytuację na froncie oraz działania Rosji wobec państw NATO. Jego zdaniem Kreml próbuje jednocześnie zastraszać Zachód i przekonywać własne społeczeństwo, że Rosja nie prowadzi wojny wyłącznie z Ukrainą, lecz mierzy się z całym Sojuszem Północnoatlantyckim.
Putin „ratuje własne życie”
– Putin w tej chwili ratuje własne życie, bo poszedł już tak daleko, że nie może się już wycofać – powiedział gen. Roman Polko w programie „Kropka nad i”.
Były dowódca GROM ocenił, że rosyjski prezydent musi liczyć się z możliwością rozliczenia za koszty prowadzonej wojny.
– Rosja poniosła ogromne straty gospodarcze, straty w ludziach i w końcu społeczeństwo go za to rozliczy – stwierdził.
Według gen. Polko Kreml próbuje temu przeciwdziałać także poprzez odpowiednią narrację skierowaną do Rosjan.
– To jest nowa strategia Putina, żeby wysłać komunikat do własnego społeczeństwa: „walczymy z całym NATO” – mówił generał.
Dodał, że jego zdaniem rosyjski przywódca „boi się własnego społeczeństwa”, ponieważ mieszkańcy największych rosyjskich miast nie chcą niekończącej się wojny.
– Mieszkańcy Moskwy czy Petersburga nie chcą wojny, oni woleliby żyć w spokoju – ocenił.
Rosja prowadzi także wojnę psychologiczną
Były dowódca GROM zwrócił także uwagę, że działania Kremla należy rozpatrywać nie tylko w kategoriach militarnych. Jego zdaniem Rosja prowadzi wobec Zachodu również działania psychologiczne, których celem jest wywoływanie strachu i osłabienie determinacji do dalszej pomocy Ukrainie.
Polko podkreślił, że z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski lepiej jest powstrzymywać rosyjskie siły jeszcze na terytorium Ukrainy niż dopuścić do sytuacji, w której zagrożenie przesunie się bliżej granic NATO.
Generał odniósł się też do amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce. Jego zdaniem stała baza USA miałaby znaczenie nie tylko militarne, ale również polityczne. Byłaby dla Moskwy sygnałem, że ewentualny atak na Polskę oznaczałby bezpośrednie zagrożenie również dla amerykańskich żołnierzy i ich rodzin.
W ocenie generała realna obecność sił USA oraz rozwój współpracy wojskowej i technologicznej wzmacniają wiarygodność gwarancji bezpieczeństwa wynikających z członkostwa Polski w NATO.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.