Kancelaria Prezydenta zwraca uwagę, że przy wyborze Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego mogło dojść do poważnego naruszenia prawa. Do Sejmu wpłynęło pismo, w którym zwróciła się ona o wyjaśnienie wątpliwości dot. spełnienia przez byłego ministra wymogów formalnych. Chodzi przede wszystkim o wymagany staż wykonywania zawodu radcy prawnego. Kancelaria Sejmu zdecydowała się jednak nie udostępnić głowie państwa dokumentów związanych z wyborem Macieja Berka. Wedle ustaleń PAP, szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec poinformował prezydenta, że marszałek Włodzimierz Czarzasty „stoi na jednoznacznym stanowisku, że żądanie udostępnienia wymienionych w ww. piśmie dokumentów jest pozbawione podstawy prawnej”. Ponadto podkreślił, że marszałek Sejmu oczekuje „niezwłocznego przyjęcia ślubowania od sędziego Trybunału Konstytucyjnego Macieja Berka, wybranego przez Sejm w dniu 4 września 2026 r.”.
Jerzy Stepień: Sejm nie postąpił słusznie
W rozmowie z „Faktem” ruch Kancelarii Sejmu skomentował były prezes Trybunału Konstytucyjnego Jerzy Stępień.
- „Pałac, jeśli wystąpił o te informacje, oczywiście powinien je otrzymać. Zresztą każdy ma do tego prawo. Zwykły obywatel również może wystąpić o udostępnienie takiej informacji i powinien ją otrzymać. Sejm nie postąpił słusznie w tej sprawie”
- przypomniał prawnik.
- „Każdy może domagać się udostępnienia informacji, a brak jej udzielenia jest wyłącznie przejawem zaostrzającego się konfliktu na tej linii”
- dodał.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.