Polska

Rzecznik DO RSZ: Zagrożenie było realne

Rzecznik DO RSZ ppłk Jacek Goryszewski przyznał, że związane z nocnym atakiem Rosji na Ukrainę zagrożenie w polskiej przestrzeni powietrznej było „realne i bliskie”.

1 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (Patriot24.TV)
Fot. screenshot: YouTube (Patriot24.TV)

W rozmowie z Polską Agencją Prasową rzecznik Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych ppłk Jacek Goryszewski opowiedział o nocnym ataku Rosji na Ukrainę, w czasie którego konieczne było poderwanie polskich myśliwców i ogłoszenie alarmu w kilku powiatach woj. lubelskiego. Rosyjskie drony atakowały cele tuż przy polskiej granicy, uderzając m.in. w pociąg relacji Kijów-Warszawa.

- „Bezzałogowce operowały, a nawet trafiały w cele lokalizowane bardzo blisko granicy z Polską, od kilku do kilkunastu kilometrów”

- wskazał wojskowy.

Zaznaczył, że w związku z tym zagrożenie było „realne i bliskie”.

Mieszkańcy Lubelszczyzny alarmowali służby o słyszanych wybuchach. Po weryfikacji zgłoszenia te nie zostały jednak potwierdzone. Jak wyjaśnił ppłk Goryszewski, słyszany huk najpewniej był efektem przekroczenia bariery dźwięku przez poderwane myśliwce. Dlatego właśnie DO RSZ informuje o operowaniu myśliwców, co jest związane z możliwością pojawienia się silnego hałasu. 

Źródło: PAP, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej