Chodzi o nagranie z x.com, w trakcie którego Donald Tusk mówił o zamieszkach we Francji czy kryzysie migracyjnym. Stwierdził, że w Polsce problem ten jest mało widoczny, co przypisywał „naszej pracy”, a nie „szczęściu”, choć w jego ocenie „groźba nad Polską wsiała”. Tu zaatakował PiS, za którego rządów w jego ocenie polityka migracyjna „była katastrofą”. Wskazał na MSZ i pracujących tam Piotra Wawrzyka czy Marcina Przydacza właśnie. Wtedy to – zdaniem Tuska – „kwitł handel wizami”.
Szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta RP odpowiedział:
„Uprzejmie informuję, że pracując w MSZ odpowiadałem za sprawy polityki wschodniej i bezpieczeństwa. Wtedy gdy rozpoczynała się agresja rosyjska na Ukrainie, wtedy gdy Łukaszenka przypuszczał atak na nasze granice i wtedy kiedy trzeba było twardo reagować na wyzwania bezpieczeństwa. Nie chodziłem z Putinem po molo jak pan Premier, nie szarpałem umocnień granicznych na Podlasiu i nie straszyłem polskiego rządu, jak pan Premier, konsekwencjami, aby ten przyjmował nielegalnych migrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu. Wręcz przeciwnie”.
Dalej dodał, że nie nadzorował nigdy spraw wizowych, a gdy pojawiły się informacje o nieprawidłowościach, od dawna już był Sekretarzem Stanu w Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy. Napisałteż:
„Wie to Pan Premier i wiedziała to Komisja Śledcza, która nawet nie wezwała mnie przed swoje oblicze. Nigdy w tej sprawie nie wezwała mnie też prokuratura, ani ta spod znaku Bodnara, ani Żurka”.
Skwitował, że premier atakuje go dzisiaj tylko dlatego, że współpracuje on z prezydentem Nawrockim i dlatego „cynicznie oraz świadomie manipuluje i oczernia”. Na koniec podsumował:
„Jest najbardziej paskudną postacią historii III RP. Im szybciej odejdzie w niebyt polityczny, tym szybciej Polacy zaczną zakopywać rowy, które między nami wykopał”
Uprzejmie informuję, że pracując w MSZ odpowiadałem za sprawy polityki wschodniej i bezpieczeństwa. Wtedy gdy rozpoczynała się agresja rosyjska na Ukrainie, wtedy gdy Łukaszenka przypuszczał atak na nasze granice i wtedy kiedy trzeba było twardo reagować na wyzwania bezpieczeństwa. Nie chodziłem z Putinem po molo jak pan Premier, nie szarpałem umocnień granicznych na Podlasiu i nie straszyłem polskiego rządu, jak pan Premier, konsekwencjami, aby ten przyjmował nielegalnych migrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu. Wręcz przeciwnie. Nigdy nie nadzorowałem spraw wizowych. Gdy pojawiły się informacje o nieprawidłowościach - byłem już od dawna Sekretarzem Stanu w Kancelarii Prezydenta A. Dudy. Wie to Pan Premier i wiedziała to Komisja Śledcza, która nawet nie wezwała mnie przed swoje oblicze. Nigdy w tej sprawie nie wezwała mnie też prokuratura, ani ta spod znaku Bodnara, ani Żurka. Dzisiaj Pan Premier atakuje mnie tylko dlatego, że współpracuje z Prezydentem K. Nawrockim. Cynicznie oraz świadomie manipuluje i oczernia. Jest najbardziej paskudną postacią historii III RP. Im szybciej odejdzie w niebyt polityczny, tym szybciej Polacy zaczną zakopywać rowy, które między nami wykopał.
— Marcin Przydacz (@marcin_przydacz) October 19, 2026
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.