W trakcie rozmowy na antenie Radia ZET red. Bogdan Rymanowski zapytał polityka między innymi o kwestię Przewodowa i tego, czy Ukraina kiedykolwiek przeprosi za to Polskę, skoro potrafiła przeprosić Litwę za to, że jej dron uderzył na terytorium tego państwa. Bielan odparł, że przy prezydenckie Zełenskim będzie to bardzo trudne:
„[…] dlatego że on nie tylko nie przeprasza Polaków, ale nas prowokuje, nawiązuję tutaj do skandalicznej decyzji Zełenskiego o nazwaniu jednego z oddziałów armii ukraińskiej mianem żołnierzy UPA, którzy są odpowiedzialni za ludobójstwo na Wołyniu”.
Z tego powodu – mówił dalej polityk PiS – nie ma on zamiaru trzymać kciuków za Zełenskiego, gdy dojdzie już do wyborów na Ukrainie. Pytany przez Rymanowskiego o to, za kogo w takim razie będzie trzymał kciuki, Bielan odparł:
„Za każdego, kto będzie za nowym otwarciem relacji z Polakami”.
Zaznaczył przy tym, że to Ukraińcy zadecydują o tym, kto zostanie nowym przywódcą, jednak zgodnie z sondażami raczej nie będzie to obecny prezydent.
Kiedy będą wybory na Ukrainie, to nie będę trzymał kciuków za Zełenskiego, bo przy nim Ukraina nie tylko nie przeprasza Polski, ale prowokuje - mówi Adam Bielan. A Wy wierzycie w to, że przyjdzie ktoś, komu będzie zależeć na naprawieniu stosunków z Polską? Czy tam wszyscy tacy sami?
— Ekonomat (@ekonomat_pl) October 19, 2026
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.