Ukraina

Koreańczycy mają dość. Seul wycofuje dyplomatów z Kijowa

Korea Południowa zdecydowała o wycofaniu z ambasady na Ukrainie części swoich pracowników. To reakcja na brak „konstruktywnych” działań ze strony władz w Kijowie, związanych z poważnym konfliktem, który podzielił państwa po wystąpieniu Wołodymyra Zełenskiego.

1 min czytania
Fot. za: Flickr – President of Ukraine
Fot. za: Flickr – President of Ukraine

Konflikt pomiędzy Seulem a Kijowem rozpoczął się od wystąpienia prezydenta Ukriany Wołodymyra Zełenskiego podczas debaty generalnej Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Ukraiński przywódca ujawnił wówczas, że jego kraj przekazał Korei Południowej dwóch żołnierzy Korei Północnej, schwytanych w czasie walk w obwodzie kurskim w styczniu ub. roku. 

Okazało się, że tak wrażliwą informację Zełenski ujawnił bez uzgodnienia tego z sojusznikiem. Prezydent Korei Południowej Li Dze Mjung oświadczył, że Kijów złamał ustalenia, zgodnie z którymi sprawa przekazania jeńców miała pozostać tajna. Na oświadczenie to Kijów odpowiedział… zaprzeczając, jakoby takie ustalenia zawarto. To jeszcze bardziej zaogniło konflikt. 

Prezydent Republiki Korei zażądał przeprosin, a Kijów odpowiedział stanowiskiem, w którym przeprosiny zawarto. Seul nie poczuł się jednak usatysfakcjonowany. Południowokoreański minister spraw zagranicznych Czo Hjun zapowiedział podjęcie „stanowczych działań”.

Korea ewakuuje ambasadę na Ukrainie 

Najpierw odwołano ambasadora z Ukrainy. Teraz władze Republiki Korei podejmują kolejne działania.

- „Rząd podjął decyzję o ewakuacji części personelu placówki dyplomatycznej, biorąc pod uwagę fakt, że po odwołaniu ambasadora w Ukrainie strona ukraińska nie podjęła żadnych konstruktywnych działań. Stało się tak również z powodu utrzymującego się w całym kraju zagrożenia atakami powietrznymi, co utrudnia zapewnienie bezpieczeństwa pracownikom”

- oświadczył rzecznik południowokoreańskiego MSZ Park Du Sun.

Źródło: RMF24.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej