Uwaga

Prokuratura stawia zarzuty byłemu szefowi CBA. Chodzi o tajne lokale Biura

Były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego Andrzej S. usłyszał zarzuty nadużycia uprawnień.

1 min czytania
CBA
CBA · fot. via cba.gov.pl

Według Prokuratury Okręgowej w Warszawie chodzi o wykorzystywanie dwóch lokali konspiracyjnych CBA do celów innych niż służbowe. Oskarżony nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył obszerne wyjaśnienia.

Zarzuty przedstawiono w poniedziałek w warszawskiej prokuraturze. Sprawa dotyczy okresu 2020–2023, kiedy S. kierował CBA. Ze względu na niejawny charakter postępowania czynności odbyły się w kancelarii tajnej.

Śledczy przesłuchali około 40 funkcjonariuszy CBA

– Z uwagi na niejawny przedmiot śledztwa i treść zarzutów czynności procesowe odbyły się w kancelarii tajnej. W sprawie przesłuchano dotychczas około czterdziestu byłych i obecnych funkcjonariuszy CBA – poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba.

Śledztwo rozpoczęto w lipcu 2024 roku. Początkowo badano m.in. podejrzenie prywatnego korzystania przez byłego szefa CBA z dwóch lokali służbowych. Z zawiadomienia złożonego przez ówczesne kierownictwo Biura wynikało, że jeden z lokali miał kosztować ponad 1,2 mln zł. W czerwcu 2025 roku prokuratura informowała, że sprawdza również wątek kolejnego lokalu.

S. już wcześniej zdecydowanie odrzucał podejrzenia.

– Sugestie, jakoby CBA zakupiło mieszkanie dla moich celów prywatnych, są nieprawdą – napisał w maju w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych.

Po przedstawieniu zarzutów były szef CBA ponownie nie przyznał się do winy. Zadeklarował, że może złożyć dalsze wyjaśnienia po zapoznaniu się z materiałem dowodowym.

Źródło: mp/PAP, RMF24, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej