Uwaga

Opał znów drożeje przed zimą. Krajowego węgla coraz mniej

Przed sezonem grzewczym rośnie presja na rynek opału. Około 3,5 mln gospodarstw ogrzewanych paliwami stałymi musi liczyć się z dłuższym oczekiwaniem na dostawy i mniejszym wyborem krajowego węgla. Jednocześnie drożeją nie tylko węgiel, ale również pellet i olej opałowy.

1 min czytania
Węgiel
Węgiel · fot. via Pixabay.com

Jak podają media, sytuację na rynku ratuje przede wszystkim import. W pierwszym półroczu 2026 roku Polska sprowadziła 3,06 mln ton węgla energetycznego, czyli o 168 proc. więcej niż rok wcześniej. Duża część surowca pochodzi z Kazachstanu i Kolumbii.

Węgiel krajowy trudniej kupić

Sławomir Wołyniec, właściciel i prezes EC Zagłębie Dąbrowskie, zwraca uwagę, że dla gospodarstw domowych problemem będzie przede wszystkim dostępność odpowiednich sortymentów.

– Skutkiem jest przede wszystkim dłuższy czas oczekiwania na dostawę i węższy wybór krajowych sortymentów – powiedział w rozmowie z Business Insider Polska.

Według danych przywołanych przez portal światowe ceny węgla są obecnie około 40 proc. wyższe niż rok temu. Jeszcze mocniej podrożały inne źródła ogrzewania. W zestawieniu Polskiej Izby Gospodarczej Sprzedawców Węgla, przy poziomie cen z 2020 roku równym 100, wskaźnik dla węgla wynosi obecnie 176, dla pelletu 206, a dla oleju opałowego aż 253.

Nie oznacza to, że Polsce grozi całkowity brak węgla. Importowany surowiec nadal jest dostępny. Problemem są rosnące ceny, mniejsza podaż krajowego opału i możliwe opóźnienia dostaw w szczycie sezonu.

Dla gospodarstw ogrzewających domy węglem, pelletem czy olejem oznacza to jedno: tegoroczna zima może być znacznie droższa niż poprzednia.

Źródło: mp/Business Insider Polska, ARP, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej