Karol Nawrocki złożył kwiaty przed tablicą upamiętniającą ofiary rzezi Woli w parku im. Edwarda Szymańskiego w Warszawie. W swoim wystąpieniu zwrócił uwagę nie tylko na bezmiar niemieckiego terroru, ale również na powojenną bezkarność sprawców.
– To, co oburza, to także brak odpowiedzialności za rzeź Woli. Żaden z dowódców, żaden z tych barbarzyńców, którzy mordowali i wydawali polecenia, nie poniósł odpowiedzialności po roku 1945, a część z nich robiła nawet karierę samorządową w Niemczech – powiedział prezydent.
„Świat nie będzie lepszy, jeśli nie będzie rozliczał zbrodniarzy”
Nawrocki podkreślił, że pamięć o niemieckiej zbrodni nie może ograniczać się jedynie do rocznicowych uroczystości. Jego zdaniem historia Woli powinna być ostrzeżeniem dla współczesnego świata, który nie zawsze potrafi skutecznie osądzić dyktatorów, dowódców i wykonawców masowych mordów.
– To apel do całego świata – z Warszawy, z Woli, gdzie Niemcy zamordowali dziesiątki tysięcy Polaków, w tym kobiet i dzieci. Świat nie będzie lepszy, świat nie będzie dobry, jeśli dyktatorów, morderców i zwyrodnialców nie będzie rozliczał z tego, co zrobili – mówił prezydent.
Jak zaznaczył, międzynarodowe rezolucje, konwencje i debaty pozostają niewystarczające, jeżeli nie prowadzą do rzeczywistego potępienia i ukarania sprawców.
– Świat nie posunie się do przodu i nie pomogą żadne rezolucje, konwencje i dyskusje na wszelkich forach świata, jeśli tych, którzy mordowali kobiety i dzieci, świat nie będzie miał odwagi potępić. Wówczas, po roku 1945, i dziś, w XXI wieku – podkreślił Karol Nawrocki.
Prezydent podziękował mieszkańcom Warszawy oraz wszystkim osobom pielęgnującym pamięć o pomordowanych.
– Z głębi serca, jako prezydent Polski, dziękuję państwu, że tej historii i prawdzie nie dajecie zapomnieć – powiedział.
Pamięć o ofiarach i obowiązek rozliczenia zbrodni
Rzeź Woli rozpoczęła się 5 sierpnia 1944 roku, kilka dni po wybuchu Powstania Warszawskiego. Niemieckie formacje, w tym oddziały dowodzone przez Heinza Reinefartha i Oskara Dirlewangera, dokonywały masowych egzekucji mieszkańców dzielnicy.
Mordowano całe rodziny, kobiety, dzieci, osoby starsze, pacjentów szpitali oraz personel medyczny. Niemcy zabijali ludzi bez względu na wiek i stan zdrowia, realizując rozkaz brutalnego stłumienia powstania oraz zastraszenia ludności Warszawy.
Historycy szacują, że w ciągu kilku dni Niemcy zamordowali na Woli od 30 do 50 tys. cywilów. Była to jedna z największych jednorazowych masakr ludności cywilnej dokonanych w Europie podczas II wojny światowej.
Heinz Reinefarth nigdy nie odpowiedział przed sądem za zbrodnie popełnione w Warszawie. Po wojnie zrobił karierę polityczną w Republice Federalnej Niemiec. Został burmistrzem Westerlandu, a następnie deputowanym do parlamentu Szlezwika-Holsztynu.
Jego bezkarność pozostaje jednym z najbardziej wymownych przykładów niepełnego rozliczenia niemieckich zbrodniarzy wojennych. To właśnie ten fakt – jak podkreślił Karol Nawrocki – nadal budzi oburzenie i pokazuje, że pamięć o ofiarach musi łączyć się z jednoznacznym wskazywaniem sprawców.
– Świat nie będzie dobry, jeśli dyktatorów, morderców i zwyrodnialców nie będzie rozliczał z tego, co zrobili – przypomniał prezydent.
Karol Nawrocki zakończył swoje wystąpienie słowami: „Niech żyje Polska”.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.