Polityka

Prezydent Nawrocki na Woli: Niemieccy zbrodniarze uniknęli kary. „To oburza”

Prezydent Karol Nawrocki oddał hołd mieszkańcom warszawskiej Woli zamordowanym przez Niemców podczas Powstania Warszawskiego. W 82. rocznicę rozpoczęcia zrywu przypomniał, że dowódcy i wykonawcy jednej z największych masakr ludności cywilnej w okupowanej Europie nigdy nie ponieśli odpowiedzialności odpowiadającej skali popełnionych zbrodni.

3 min czytania
Prezydent Karol Nawrocki, Msza polowa i Apel Poleglych
Prezydent Karol Nawrocki, Msza polowa i Apel Poleglych · fot. Marek Borawski/KPRP

Karol Nawrocki złożył kwiaty przed tablicą upamiętniającą ofiary rzezi Woli w parku im. Edwarda Szymańskiego w Warszawie. W swoim wystąpieniu zwrócił uwagę nie tylko na bezmiar niemieckiego terroru, ale również na powojenną bezkarność sprawców.

– To, co oburza, to także brak odpowiedzialności za rzeź Woli. Żaden z dowódców, żaden z tych barbarzyńców, którzy mordowali i wydawali polecenia, nie poniósł odpowiedzialności po roku 1945, a część z nich robiła nawet karierę samorządową w Niemczech – powiedział prezydent.

„Świat nie będzie lepszy, jeśli nie będzie rozliczał zbrodniarzy”

Nawrocki podkreślił, że pamięć o niemieckiej zbrodni nie może ograniczać się jedynie do rocznicowych uroczystości. Jego zdaniem historia Woli powinna być ostrzeżeniem dla współczesnego świata, który nie zawsze potrafi skutecznie osądzić dyktatorów, dowódców i wykonawców masowych mordów.

– To apel do całego świata – z Warszawy, z Woli, gdzie Niemcy zamordowali dziesiątki tysięcy Polaków, w tym kobiet i dzieci. Świat nie będzie lepszy, świat nie będzie dobry, jeśli dyktatorów, morderców i zwyrodnialców nie będzie rozliczał z tego, co zrobili – mówił prezydent.

Jak zaznaczył, międzynarodowe rezolucje, konwencje i debaty pozostają niewystarczające, jeżeli nie prowadzą do rzeczywistego potępienia i ukarania sprawców.

– Świat nie posunie się do przodu i nie pomogą żadne rezolucje, konwencje i dyskusje na wszelkich forach świata, jeśli tych, którzy mordowali kobiety i dzieci, świat nie będzie miał odwagi potępić. Wówczas, po roku 1945, i dziś, w XXI wieku – podkreślił Karol Nawrocki.

Prezydent podziękował mieszkańcom Warszawy oraz wszystkim osobom pielęgnującym pamięć o pomordowanych.

– Z głębi serca, jako prezydent Polski, dziękuję państwu, że tej historii i prawdzie nie dajecie zapomnieć – powiedział.

Pamięć o ofiarach i obowiązek rozliczenia zbrodni

Rzeź Woli rozpoczęła się 5 sierpnia 1944 roku, kilka dni po wybuchu Powstania Warszawskiego. Niemieckie formacje, w tym oddziały dowodzone przez Heinza Reinefartha i Oskara Dirlewangera, dokonywały masowych egzekucji mieszkańców dzielnicy.

Mordowano całe rodziny, kobiety, dzieci, osoby starsze, pacjentów szpitali oraz personel medyczny. Niemcy zabijali ludzi bez względu na wiek i stan zdrowia, realizując rozkaz brutalnego stłumienia powstania oraz zastraszenia ludności Warszawy.

Historycy szacują, że w ciągu kilku dni Niemcy zamordowali na Woli od 30 do 50 tys. cywilów. Była to jedna z największych jednorazowych masakr ludności cywilnej dokonanych w Europie podczas II wojny światowej.

Heinz Reinefarth nigdy nie odpowiedział przed sądem za zbrodnie popełnione w Warszawie. Po wojnie zrobił karierę polityczną w Republice Federalnej Niemiec. Został burmistrzem Westerlandu, a następnie deputowanym do parlamentu Szlezwika-Holsztynu.

Jego bezkarność pozostaje jednym z najbardziej wymownych przykładów niepełnego rozliczenia niemieckich zbrodniarzy wojennych. To właśnie ten fakt – jak podkreślił Karol Nawrocki – nadal budzi oburzenie i pokazuje, że pamięć o ofiarach musi łączyć się z jednoznacznym wskazywaniem sprawców.

– Świat nie będzie dobry, jeśli dyktatorów, morderców i zwyrodnialców nie będzie rozliczał z tego, co zrobili – przypomniał prezydent.

Karol Nawrocki zakończył swoje wystąpienie słowami: „Niech żyje Polska”.

Źródło: mp/Kancelaria Prezydenta RP, PAP, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej