Rosja

Łotwa odcięła granicę z Białorusią. Oficjalnie awaria, w tle presja migracyjna Łukaszenki i Putina

Łotwa zawiesiła odprawy na jedynym czynnym przejściu granicznym z Białorusią. Władze w Rydze wskazują na problemy z systemami informatycznymi, jednak decyzja zapadła w czasie gwałtownego wzrostu liczby prób nielegalnego przedostania się na terytorium Unii Europejskiej.

2 min czytania
Przejście graniczne Łotwa - Białouś
Przejście graniczne Łotwa - Białouś · fot. Screensshot - YouTube

Ruch przez przejście Pāternieki–Grigorowszczina został wstrzymany w piątek wieczorem. Łotewska straż graniczna poinformowała, że prowadzenie odpraw nie jest możliwe z powodu „zakłóceń w działaniu systemów informatycznych”.

– Przyczyny i możliwy czas usunięcia problemów nie są jeszcze jasne – przekazano w komunikacie służb.

Łotewska instytucja odpowiedzialna za cyberbezpieczeństwo CERT.LV poinformowała, że dostępne dane nie wskazują na zewnętrzną ingerencję w systemy przejścia granicznego. Nie potwierdzono więc, aby problemy były skutkiem cyberataku.

Pāternieki pozostawało jedynym działającym przejściem na granicy łotewsko-białoruskiej. Drugie przejście, Silene, zamknięto już w 2023 roku z powodu nasilającej się presji migracyjnej, którą władze Łotwy uznają za działanie organizowane przez reżim w Mińsku.

Ryga ostrzega przed „hybrydową wojną migracyjną”

Jeszcze przed wstrzymaniem odpraw minister spraw wewnętrznych Łotwy Jānis Dombrava zaapelował do mieszkańców, aby zrezygnowali z podróży na Białoruś oraz rozważyli powrót innymi trasami.

– W kontekście hybrydowej wojny migracyjnej prowadzonej przez Białoruś bezpieczne przemieszczanie się pomiędzy krajami może zostać utrudnione – ostrzegł minister.

W 2025 roku łotewskie służby udaremniły 12 046 prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusią. Do połowy lipca 2026 roku odnotowano już około 8 tys. podobnych przypadków. Oznacza to, że presja na wschodnią granicę Łotwy ponownie osiągnęła bardzo wysoki poziom.

Łotwa, podobnie jak Polska i Litwa, wskazuje na celowe działania władzy Alaksandra Łukaszenki w kierowaniu migrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki w stronę granic Unii Europejskiej. Ryga określa te działania jako element wojny hybrydowej wymierzonej w państwa wschodniej flanki NATO. Mińsk i Moskwa odrzucają te zarzuty.

W ostatnich tygodniach łotewskie służby alarmowały, że liczba prób przekroczenia granicy gwałtownie wzrosła. Migranci po przedostaniu się na Łotwę są przewożeni przez grupy przemytnicze w kierunku Litwy, Polski i Niemiec. Do transportu wykorzystywane są między innymi furgonetki i odpowiednio przystosowane pojazdy.

Rząd w Rydze zdecydował również o przeznaczeniu dodatkowych środków na ochronę granicy, rozbudowę ogrodzenia, systemów obserwacji, dróg patrolowych oraz infrastruktury na terenach podmokłych. Łotewski odcinek granicy z Białorusią ma około 173 kilometrów, a nie wszystkie jego fragmenty zostały dotąd objęte pełną ochroną techniczną i elektronicznym nadzorem.

Nie wiadomo, kiedy odprawy w Pāterniekach zostaną wznowione. Do czasu usunięcia awarii bezpośrednie przekroczenie granicy łotewsko-białoruskiej pozostaje niemożliwe.

Źródło: mp/Reuters, LSM, CERT.LV, OSW, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej