Uwaga

„Presja ma sens!”. Cieszyński: Po mojej interwencji zwolniono lekarza zamieszanego w aferę

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Janusz Cieszyński poinformował o efekcie swoich działań w kwestii afery w prosektorium Szpitala Południowego. W swoim wpisie zamieścił skan pisma, jakie otrzymał od Narodowego Instytutu Onkologii.

1 min czytania
Janusz Cieszyński
Janusz Cieszyński · fot. Fot. zrzut ekranu za Youtube.com (TVP Info)

„Po mojej interwencji poselskiej Narodowy Instytut Onkologii zwolnił zamieszanego w aferę prosektorium Szpitala Południowego lekarza Kamila Sokoła” – przekazał Cieszyński.

Podkreślił:

„Presja ma sens, zapraszam do zgłaszania afer w ochronie zdrowia”.

Poniżej zamieścił dane, które można zobaczyć w dołączonym do tej informacji wpisie z x.com.

W odpowiedzi, jaką Instytut przesłał Cieszyńskiemu czytamy między innymi, że:

„[…] kierownictwo przeprowadziło rozmowę z p. Kamilem Sokołem i podjęło decyzję o rozwiązaniu zawartej z nim umowy cywilnoprawnej (kontraktowej)”.

Dodano, że kierownictwo instytutu podjęło taką decyzję na podstawie własnej oceny zaistniałych zdarzeń.

Wspomniany Kamil Sokół był jedną z osób, która uczestniczyła 12 sierpnia w sekcji zwłok pacjenta, którego ciało znaleziono w jednej z łazienek Warszawskiego Szpitala Południowego. Nagranie z rozmowy podczas sekcji opublikował portal Zero.pl, który nagłośnił całą aferę. W trakcie nagrania słyszymy, jak koordynator prosektorium Artur Habowski mówi do lekarza: "To jest trochę syf. Trzeba zrobić tak, żeby syfu nie było".

 

Źródło: dam/x.com,wpolityce.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej