Piątkowska w trakcie debaty powiedziała, że po analizie głosowań Gibały wynika, że ten w większości przypadków wstrzymywał się od głosu. Polityk nie zgadza się z tą oceną. Jego pełnomocnicy przekazali, że przygotowali wyliczenia dotyczące wszystkich lat, kiedy Gibała zasiadał w radzie miasta – łącznie około 10 tysięcy głosowań, z których wynikać ma, że od głosu wstrzymał się w jednym roku maksymalnie w 20 proc. głosowań, a w innych latach maksymalnie w 10 proc.
Kandydat na prezydenta Krakowa złożył pozew w trybie wyborczym i domaga się sprostowania przez nią słów na jego temat. Przedstawiciele polityka są przekonani, że postępowanie będzie „statystyczne” i celem będzie udowodnienie, że wstrzymanie się od głosu nie miało miejsca w „większości” głosowań. Poza sprostowaniem domagają się też wpłaty 10 tys. złotych na rzecz fundacji wspierającej Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Prokocimiu.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.