W rozmowie z „Gazetą Krakowską” prof. Pędziwiatr opowiedział o momencie, w którym zamachowiec rozpoczął atak. Chirurg jadł wówczas obiad z żoną i trójką dzieci. Wychodząc z restauracji, usłyszeli strzały.
– „Wyszliśmy na zewnątrz. Już się żegnaliśmy. Nagle mój syn krzyczy: »Tato, tam strzelają do ludzi, a oni padają na ziemię«. Schroniliśmy się w aptece, byliśmy świadkami wymiany ognia między policjantami i zamachowcem. Gdy strzały ucichły, razem z Mateuszem pobiegliśmy do rannych”
– relacjonował.
Chodzi o dra n. med. Mateusza Wierdaka ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.
Policjanci i lekarze stanęli na wysokości zadania
Jak opowiadał prof. Pędziwiatr, dwaj funkcjonariusze i sprawca byli ranni, ale przytomni.
– „Mateusz zajął się policjantem, zdjął swój płaszcz, którym go przykrył, bo był mocno wychłodzony. Inni policjanci dali nam opatrunki podręczne, bo najważniejsze było opanowanie krwotoku. Ciężko było poszkodowanych uwolnić z tych kamizelek ze sprzętem, były bardzo opięte. Ja zająłem się pozostałą dwójką rannych, ale nie byliśmy tam sami. Był policjant z przeszkoleniem medycznym, który rozpoznał nas jako chirurgów. Była jeszcze lekarka. Wszyscy wspólnie działaliśmy”
– zaznaczył.
Chirurg skontaktował się ze Szpitalem im. Jana Pawła II w Krakowie oceniając, że to placówka, która może zapewnić najwłaściwszą opiekę ciężko rannemu policjantowi. Tam też został on przewieziony. Pozostali ranni zostali przewiezieni do różnych placówek. Jak podkreślił prof. Pędziwiatr, wielu krakowskich medyków przerwało weekend i natychmiast udało się do szpitali.
– „Nie czujemy się bohaterami, ale zrobiliśmy wszystko, co zrobiłby ratownik na miejscu takiego zdarzenia. Tu liczyły się sekundy. Wielkim sukcesem jest to, że rozdysponowaliśmy rannych do odpowiednich szpitali, zwiększając ich szansę przeżycia”
– powiedział rozmówca „Gazety Krakowski”.
– „Gdyby ten policjant nie powstrzymał zamachowca... Po drugiej stronie skrzyżowania stały nasze rodziny i wiele innych osób. I strach myśleć co by było gdyby obok nich przejechał strzelając przez okno i dalej kontynuował ten rajd. My zrobiliśmy z Mateuszem swoje, ci policjanci to bohaterowie”
– dodał.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.