W czasie konferencji prasowej w Ostrowcu Świętokrzyskim rzecznik tamtejszej prokuratury, prok. Daniel Prokopowicz przekazał nowe informacje na temat działań śledczych, związanych z wczorajszym zamachem w Krakowie. Przypomnijmy – 24-latek wjechał wczoraj samochodem osobowym na krakowski rynek i zaczął strzelać z długiej broni do przypadkowych przechodniów. Zginęło sześć osób, a 16, w tym napastnik, zostało rannych. Wieczorem policja weszła do mieszkania zamachowca w Ostrowcu Świętokrzyskim, gdzie odkryto ciała trzech osób: rodziców i siostry 24-latka.
– „Mogę potwierdzić, że ciała wszystkich osób w mieszkaniu noszą ślady ran postrzałowych. Ustalamy okoliczności związane z momentem zgonu tych trzech osób. Nasze wstępne ustalenia poczynione w toku oględzin wskazują, że do śmierci tych osób mogło dojść wczoraj. Czy to poranek, czy noc z przedwczoraj na wczoraj, to jest jeszcze do ustalenia”
– relacjonował prok. Prokopowicz.
Zaznaczył, że nikt nie alarmował służb o niepokojących sygnałach z mieszkania, na przykład odgłosach wystrzałów, a ani w mieszkaniu, ani w Krakowie nie odnaleziono tłumika.
Kolejnych siedem jednostek broni
– „Mogę potwierdzić, że w mieszkaniu zabezpieczyliśmy znaczną ilość amunicji, a także siedem jednostek broni palnej, co łącznie z ustaleniami poczynionymi na terenie w Krakowa daje 11 jednostek broni, na jaką pozwolenia mieli wydane zarówno zamachowiec, jak i jego ojciec. Wszystkie jednostki broni w Ostrowcu Świętokrzyskim zostały zabezpieczone do dalszych badań. Musimy ustalić, czy wszystkie są tymi, na które były wydane pozwolenia, i czy broń została nabyta legalnie”
– dodał rzecznik Prokuratury w Ostrowcu Świętokrzyskim.
Prokurator zaznaczył ponadto, że mieszkanie zamachowca nie jest jedynym miejscem, w którym trwają czynności śledczych.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.