Polska

Zamach w Krakowie. Znany policjant ujawnia, co wie o sprawcy

Wczorajsze wystąpienie szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego, który lakonicznie nawiązał do „poglądów” zamachowca z Krakowa, wywołało lawinę spekulacji. Do sprawy odniósł się emerytowany policjant i znany policyjny negocjator, nadkom. Dariusz Loranty, który sam – tak jak sprawca – pochodzi z Ostrowca Świętokrzyskiego.

2 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (FMC27NEWS)
Fot. screenshot: YouTube (FMC27NEWS)

Tuż po wczorajszym zamachu w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się wpisy, których autorzy chcieli połączyć sprawcę z wojskiem lub organizacjami patriotycznymi. Spekulacje podsycił niejako minister spraw zagranicznych Marcin Kierwiński, stwierdzając w czasie konferencji prasowej zorganizowanej zaledwie kilka godzin po tragedii, że zamachowiec „miał radykalne poglądy”. 

– „Wszystko wskazuje na to, że sprawca działał sam i miał bardzo radykalne poglądy. Trwają czynności w jego domu”

– powiedział.

Policjant z Ostrowca: Dziwne treści w mediach

Do różnych insynuacji na temat rzekomych związków 24-latka z wojskiem i organizacjami patriotycznymi odniósł się na antenie Telewizji wPolsce24 nadkom. Dariusz Loranty. 

– „Pozwolę sobie tutaj na osobisty wtręt, ponieważ sam pochodzę z Ostrowca Świętokrzyskiego, jestem z tym miastem związany. Żona ma dom w pobliżu miejsca, gdzie sprawca mieszkał, spędzamy tam przynajmniej raz w tygodniu, szereg mam związków. Uczę na uczelni w Ostrowcu Świętokrzyskim i nie jest mi wiadomo, żeby ten sprawca – uwaga – gdziekolwiek udzielał się społecznie w jakichkolwiek organizacjach, oprócz organizacji strzeleckiej znajdującej się w sąsiednim mieście powiatowym”

– powiedział emerytowany funkcjonariusz.

– „To jest takie sprostowanie ukazujące się w mediach na temat różnych dziwnych treści dokładających do jego zainteresowań. Nie widziałem go na żadnych uroczystościach, ani w tej miejscowości, z której jego rodzice pochodzą – sam byłem tam ochrzczony – ani w Ostrowcu. A ja przecież dosyć często uczestniczę tam w różnych spotkaniach, również społecznych, i nigdy tego człowieka nie było”

– dodał.

Źródło: wPolityce.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej