Aleksander, który znajdował się w pobliżu Rynku, opowiedział dziennikarzom „Faktu” o chwili rozpoczęcia ataku.
„Szliśmy do sklepu, usłyszeliśmy strzały. Nagle się odwróciliśmy, ludzie zaczęli biec, turyści z innych krajów nie wiedzieli, co się dzieje. Słyszeliśmy z 20 strzałów” – relacjonował.
Inny świadek, cytowany przez „Gazetę Krakowską”, znajdował się w rejonie ulicy Stradomskiej. Najpierw usłyszał huk i zobaczył zderzenie samochodów, a następnie rozpoczęła się strzelanina.
„Strach, nie wiadomo, co robić. Nogi jeszcze mi się trzęsą” – opowiadał po wydarzeniach.
Mężczyzna schronił się pod arkadami. Widział również dramatyczne chwile po wymianie ognia, kiedy na ziemi leżał ranny policjant.
Kobieta widziała wymianę ognia
Do kolejnej dramatycznej sceny doszło na skrzyżowaniu ulic Dietla i Stradomskiej. Kobieta, do której dotarła Wirtualna Polska, widziała moment konfrontacji napastnika z policjantami.
Według jej relacji najpierw rozległy się syreny radiowozu i huk zderzenia, a następnie seria strzałów. Kobieta opisała wymianę ognia między funkcjonariuszem a sprawcą. Po zakończeniu strzelaniny świadkowie ruszyli z pomocą rannym.
Sprawca, ubrany w odzież przypominającą wojskowy mundur, został postrzelony i zatrzymany przez policjantów. Wśród rannych znalazło się dwóch funkcjonariuszy.
Do tragedii odniósł się prezydent Karol Nawrocki.
„Z ogromnym niepokojem przyjmuję doniesienia o tragicznych wydarzeniach w centrum Krakowa. Moje myśli są z ofiarami, poszkodowanymi i ich rodzinami” – przekazała głowa państwa.
Prezydent poinformował również, że do Krakowa skierowany został szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki.
„Bezpieczeństwo Polaków jest absolutnym priorytetem!” – podkreślił Karol Nawrocki.
Premier Donald Tusk zapewnił, że pozostaje w kontakcie z ministrem spraw wewnętrznych, a policja bada wszystkie okoliczności tragedii.
Śledczy nie przedstawili dotąd oficjalnego motywu działania napastnika. Nie potwierdzono również, że strzelanina miała podłoże terrorystyczne.
Zobacz wpis w X
Zobacz wpis w X
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.