Dzisiaj w Krakowie doszło do zamachu terrorystycznego. 24-letni sprawca, strzelając z samochodu, zabił co najmniej 6 osób, liczne zaś ranił. Sprawca posługiwał się długą bronią amerykańskiej produkcji i był jej doświadczonym użytkownikiem. Miał na sobie wojskowe ubranie.
Napastnik w jeździł w okolicach Rynku Głównego w Krakowie samochodem, jednocześnie z okna strzelając do przechodniów z broni długiej. W wyniku ataku śmierć poniosło sześć osób, zaś liczne zostały ranne, w tym również interweniujący policjanci.
Sprawca to Polak pochodzący z województwa świętokrzyskiego, urodzony w 2002 roku. Mężczyzna został pojmany przez policjantów i wielokrotnie postrzelony, jednak ze względu na założoną kamizelką kuloodporną, jego życiu nie zagraża zdrowie.
Policjant, który celnym strzałem obezwładnił napastnika, został przez niego wcześniej wielokrotnie raniony. Mimo to funkcjonariusz nie zatrzymał się, dopóki morderca nie został powalony na ziemię i unieszkodliwiony.
Kierwiński poinformował, że terrorysta to Polak, pochodzący z województwa świętokrzyskiego, urodzony w 2002 roku.
Wskazał również, jaki mógł być motyw mordercy. „Wszystko wskazuje na to, że miał poglądy bardzo, bardzo radykalne” – poinformował szef MSWiA.
„Wszystko wskazuje na to, że zafascynowany był ideologiami skrajnie prawicowymi, choć będzie to podlegało sprawdzeniu” – podkreślił.
Kierwiński dodał również, że mężczyzna strzelał z broni automatycznej. Wskazał ponadto szczegóły reakcji służb na akt terroru. Jak poinformował Kierwiński, policjanci oddali pierwsze strzały do napastnika trzy minuty po otrzymaniu zgłoszenia. „Błyskawiczna reakcja policjantów zapobiegła znacznie większej masakrze, która mogłaby się pojawić” – powiedział.
Zdementował ponadto informacje, jakoby w zamachu miał brać udział więcej niż jeden sprawca.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.