Prezes PiS przy okazji ostro skrytykował polityczne dziedzictwo Angeli Merkel i Tuska, obarczając ich odpowiedzialnością za obecny kryzys Unii. Spór rozpoczął się po środowym wystąpieniu Kaczyńskiego podczas Krynica Forum 2026.
Od czego się zaczęło?
W środę, 28 października, Jarosław Kaczyński przedstawił podczas Krynica Forum 2026 swoją koncepcję reformy Unii Europejskiej. Mówił o konieczności odzyskania przez państwa członkowskie większego wpływu na funkcjonowanie Wspólnoty.
„Unię Europejską trzeba zmienić. To jest moje głębokie przekonanie” – podkreślił prezes PiS.
Wśród możliwych metod wymienił oddziaływanie na europejską opinię publiczną, przygotowanie nowego traktatu, a w ostateczności wykorzystanie mechanizmu rokowań dotyczących wystąpienia z UE.
„To wszystko zaczyna się od rokowań i po prostu zacząć te rokowania” – powiedział Kaczyński.
Zastrzegł jednak, że byłaby to metoda „twarda, ryzykowna”, możliwa do rozważenia dopiero w przypadku nieskuteczności innych działań.
W czwartek Donald Tusk zinterpretował te słowa jako zapowiedź rozpoczęcia procesu opuszczania Unii.
„Jarosław Kaczyński ogłosił właśnie, że Polska powinna zacząć rokowania o warunkach wyjścia z Unii Europejskiej” – napisał na X.
Dodał, że o taką stawkę toczy się w Polsce „twarda walka”, której nie zamierza przegrać.
W podobnym tonie wypowiedział się Radosław Sikorski.
„A więc jednak chcą Polexitu” – stwierdził szef MSZ, ostrzegając przed możliwymi konsekwencjami opuszczenia Wspólnoty.
„Tusk jak zwykle kłamie”
Na reakcję prezesa PiS nie trzeba było długo czekać.
„Tusk jak zwykle kłamie. Najwyraźniej wychodzi z założenia, że dzień bez kłamstwa jest dniem straconym” – napisał Kaczyński w mediach społecznościowych.
Lider opozycji jednoznacznie odrzucił zarzut, że zamierza doprowadzić do opuszczenia Unii Europejskiej przez Polskę.
„Unia Europejska jest potrzebna, ale wymaga gruntownej reformy” – podkreślił.
Następnie przeszedł do krytyki obecnego modelu integracji europejskiej oraz polityków, których uważa za współodpowiedzialnych za jego problemy.
„Kryzys i zapaść w jej obecnym kształcie to efekt rządów Merkel i jednego z jej pomocników, Tuska” – ocenił prezes PiS.
Kaczyński przypomniał również okres, w którym Donald Tusk kierował Radą Europejską. Jego zdaniem premier broni obecnego układu instytucjonalnego, ponieważ przez lata był z nim politycznie związany.
„Nie ma co się dziwić, że Tusk broni układu, którego sam był beneficjentem jako szef Rady Europejskiej” – napisał.
Prezes PiS przekonywał, że Unia powinna przede wszystkim służyć obywatelom, a nie europejskim elitom. Wśród celów proponowanej reformy wymienił obniżenie cen energii, wzmocnienie bezpieczeństwa, zmianę polityki migracyjnej, rozwój gospodarki i rolnictwa oraz ograniczenie biurokracji.
„My to zrobimy. Przywrócimy Unię Europejską obywatelom” – zapowiedział.
Jednocześnie podkreślił, że jego ugrupowanie nie zamierza rezygnować z planów reformowania Wspólnoty pod wpływem politycznych oskarżeń Donalda Tuska.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.