W wywiadzie opublikowanym po październikowej pielgrzymce tradycyjnych katolików do Rzymu bp Athanasius Schneider odniósł się do zamieszek i napięć społecznych we Francji oraz innych państwach europejskich.
Zdaniem duchownego niektóre środowiska wykorzystują przemoc i zastraszanie, aby ograniczać możliwość publicznego sprzeciwu wobec polityki migracyjnej.
Biskup ocenił, że część europejskich polityków toleruje takie zjawiska, a chrześcijanie coraz częściej obawiają się otwarcie bronić swojej tożsamości religijnej i kulturowej.
„To nie jest imigracja, to jest inwazja” – stwierdził Schneider.
Hierarcha zaapelował o pokojową współpracę wszystkich Europejczyków, niezależnie od ich wyznania, którzy chcą zachować historyczną i kulturową tożsamość swoich narodów.
Opowiedział się również za zaostrzeniem przepisów mających chronić ludność europejskich państw.
„Podejrzewam, że Watykan współpracuje z europejskimi elitami”
Największe kontrowersje mogą wywołać słowa biskupa dotyczące postawy Stolicy Apostolskiej wobec polityki migracyjnej.
„Podejrzewam, że [...] odpowiedzialni w Watykanie po prostu współpracują z europejskimi elitami politycznymi” – powiedział Schneider.
Według hierarchy przedstawiciele europejskich władz zabiegają o religijne uzasadnienie swoich działań, ponieważ poparcie Stolicy Apostolskiej nadaje polityce migracyjnej dodatkowy autorytet moralny.
Schneider zarzucił również niektórym politykom instrumentalne wykorzystywanie nauczania chrześcijańskiego o miłości bliźniego i pomocy potrzebującym.
Jego zdaniem część watykańskich decydentów pozwala się w tej sprawie zwodzić, a inni przynajmniej częściowo akceptują proces, który biskup określa jako dechrystianizację Europy.
„Stolica Apostolska wspiera ten proces” – ocenił duchowny, dodając, że może on poważnie zaszkodzić obecności chrześcijaństwa na kontynencie.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.