Prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Bartosz Malewski wyjaśnił, że tegoroczne przesłanie ma dotyczyć przede wszystkim politycznej i gospodarczej podmiotowości Polski.
„Mówimy tutaj o podmiotowości gospodarczej, o podmiotowości politycznej, o suwerenności w ramach Unii Europejskiej lub poza nią. Mówimy tutaj o tym, że to Polacy mają zachować status gospodarza w Polsce, a nie kto inny” – powiedział.
„Nie pozwolimy innym ustalać koloru ścian w naszym domu”
Malewski podkreślił, że hasło nie ma – według intencji organizatorów – oznaczać zamknięcia Polski na współpracę z innymi narodami.
„Możemy być narodem gościnnym, możemy zapraszać, rozmawiać i współpracować z innymi narodami, ale przy zachowaniu zasad, które my – jako gospodarze – ustalimy. Możemy być gościnni, ale nie pozwolimy innym ustalać koloru ścian w naszym domu” – mówił prezes stowarzyszenia.
Organizatorzy zwracają również uwagę na szczególny kontekst tegorocznego hasła. W lipcu Sąd Rejonowy w Zamościu nieprawomocnie skazał działaczkę Młodzieży Wszechpolskiej Oliwię Olejniczak za nawoływanie do nienawiści na tle rasowym, narodowościowym i wyznaniowym. Wśród wypowiedzi analizowanych przez sąd znalazło się m.in. zachęcanie uczestników demonstracji do skandowania hasła „Polak w Polsce gospodarzem”. Wyrok nie jest prawomocny.
„Dożyliśmy czasów, kiedy ogranicza się nam wolność słowa i zabrania mówić oczywistych prawd: że to Polak, a nie kto inny, jest gospodarzem w kraju, za który nasi przodkowie przelewali krew” – komentował Malewski.
Marsz odbędzie się tradycyjnie 11 listopada. O godz. 9 pod Pałacem Kultury i Nauki ma zostać otwarte Miasteczko Niepodległości z około 50 stoiskami organizacji społecznych, wydawnictw, grup rekonstrukcyjnych i środowisk branżowych.
O godz. 13 na rondzie Romana Dmowskiego mają rozpocząć się wydarzenia poprzedzające główny pochód, w tym wspólny różaniec i przemarsz husarii. Oficjalne rozpoczęcie zgromadzenia zaplanowano na godz. 14, po czym kolumna wyruszy w stronę błoni Stadionu Narodowego.
W organizację tegorocznego wydarzenia mają włączyć się także rolnicy, myśliwi oraz NSZZ „Solidarność”. Organizatorzy zapowiadają ponadto obecność ciągników rolniczych na czele pochodu.
Tegoroczne hasło wyraźnie nawiązuje do sporu o suwerenność państwa, politykę migracyjną i zakres kompetencji Unii Europejskiej. Można więc oczekiwać, że także tegoroczny Marsz Niepodległości stanie się miejscem ostrego sporu politycznego – jeszcze zanim uczestnicy pojawią się 11 listopada na ulicach Warszawy.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.