Morawiecki ogłosił w środę, że zaplecze Rozwoju Plus tworzy 40 posłów i jeden senator. Były premier przekonywał, że nowy klub ma być polityczną platformą dla inicjatyw prowadzonych dotychczas przez jego stowarzyszenie.
– Według jednych doktorów habilitowanych jesteśmy w Prawie i Sprawiedliwości, według innych nie jesteśmy. A co to Polaków obchodzi? – mówił Morawiecki podczas konferencji prasowej.
Były szef rządu zaatakował również swoich przeciwników wewnątrz PiS. Ocenił, że partia pod wpływem „rozłamowców, intrygantów i Solidarnej Polski” zaczyna przypominać większą wersję środowiska Zbigniewa Ziobry.
– My w tę grę nie chcemy się wpisywać – oświadczył.
Bochenek publikuje regulamin Sejmu i pisze o zdradzie
Rafał Bochenek odpowiedział Morawieckiemu w serwisie X. „Wychodzą, nie wychodzą... potykają się o własne nogi. Nie znają podstawowych przepisów nie tylko partyjnych, ale także sejmowych” – napisał rzecznik PiS.
Do wpisu dołączył fragment regulaminu Sejmu. Zgodnie z art. 8 ust. 4 poseł może należeć tylko do jednego klubu poselskiego albo koła. Oznacza to, że parlamentarzyści chcący formalnie utworzyć Rozwój Plus muszą wystąpić z dotychczasowego klubu PiS, nawet jeżeli nadal pozostają członkami samej partii.
W kolejnym wpisie Bochenek zamieścił cytat: „Najsmutniejsze w zdradzie jest to, że nigdy nie pochodzi ona od wrogów; pochodzi od tych, którym najbardziej dotychczas ufałeś”. Była to najbardziej jednoznaczna dotąd reakcja rzecznika PiS na polityczną inicjatywę byłego premiera.
Sytuację komplikuje fakt, że Morawiecki i większość jego stronników formalnie nadal pozostają członkami PiS. Komitet Polityczny partii nie zdecydował się na ich natychmiastowe wykluczenie. Sprawy 44 osób, które nie złożyły wymaganych przez kierownictwo oświadczeń, skierowano do rzecznika dyscyplinarnego Karola Karskiego. Każdy przypadek ma zostać rozpatrzony oddzielnie.
Jarosław Kaczyński wcześniej stwierdził, że politycy, którzy odmówili podpisania deklaracji, sami zrezygnowali z członkostwa w ugrupowaniu. Otoczenie Morawieckiego odpowiadało, że nikt nie składał rezygnacji, a były premier i jego zwolennicy zostali faktycznie wypchnięci z partii.
Powołanie odrębnego klubu może jednak już przesądzać o politycznym rozłamie w dotychczasowym obozie. Nawet bez formalnego usunięcia Morawieckiego z PiS jego parlamentarzyści będą musieli opuścić klub kierowany przez Mariusza Błaszczaka, aby zgodnie z regulaminem Sejmu utworzyć własną reprezentację.
"Najsmutniejsze w zdradzie jest to, że nigdy nie pochodzi ona od wrogów; pochodzi od tych, którym najbardziej dotychczas ufałeś".
— Rafał Bochenek (@RafalBochenek) July 29, 2026
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.