Hierarcha został nieprawomocnie skazany na dwa lata ograniczenia wolności oraz karę finansową. Kuria tarnowska nie zgadza się z rozstrzygnięciem i zapowiada apelację. Jednocześnie wyraża ubolewanie z powodu cierpienia osób pokrzywdzonych.
Wyrok ogłoszono w czwartek, 29 października, po trwającym osiem miesięcy procesie. Sąd uznał bp. Andrzeja Jeża za winnego obu zarzucanych mu czynów.
Sprawa dotyczyła opóźnionego zawiadomienia organów ścigania o przestępstwach seksualnych popełnionych przez dwóch duchownych diecezji tarnowskiej – ks. Stanisława P. i ks. Tomasza K.
Zdaniem sądu biskup dysponował wiarygodnymi informacjami o przestępstwach wobec małoletnich, ale nie dopełnił obowiązku ich niezwłocznego zgłoszenia. Jak podkreślono w ustnym uzasadnieniu wyroku, zadaniem hierarchy „było tylko i aż powiadomienie odpowiednich służb”. Sąd uznał również, że zaniechanie zawiadomienia miało poważne konsekwencje dla osób pokrzywdzonych, ponieważ w jednym z przypadków część przestępstw uległa przedawnieniu.
Kuria: „Nie zgadzamy się z rozstrzygnięciem”
Zgodnie z nieprawomocnym wyrokiem przez dwa lata 25 proc. wynagrodzenia biskupa ma być przekazywane Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, zajmującej się pomocą dzieciom doświadczającym przemocy, w tym wykorzystywania seksualnego. Sąd orzekł ponadto karę finansową w wysokości 20 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Rzeczniczka Sądu Okręgowego w Tarnowie, sędzia Małgorzata Stanisławczyk-Karpiel, podkreśliła wyjątkowy charakter sprawy.
„Zarówno cały proces, jak i wyrok jest precedensowy” – oświadczyła, wskazując na rangę oskarżonego oraz charakter zarzutów związanych z kierowaniem diecezją.
Biskup Andrzej Jeż podczas procesu nie przyznał się do winy. Jego obrońcy domagali się uniewinnienia, argumentując między innymi, że opóźnienia w zawiadomieniu wynikały ze specyfiki poszczególnych spraw oraz wątpliwości dotyczących przepisów.
Po ogłoszeniu orzeczenia Kuria Diecezjalna w Tarnowie opublikowała oficjalne stanowisko.
„Kuria nie zgadza się z rozstrzygnięciem Sądu” – napisano w komunikacie podpisanym przez rzecznika diecezji ks. Ryszarda Nowaka.
Podkreślono, że „wyrok jest nieprawomocny i nie przesądza ostatecznie o odpowiedzialności karnej biskupa Andrzeja Jeża”.
Kuria zapowiedziała wystąpienie o pisemne uzasadnienie oraz wniesienie apelacji po szczegółowej analizie rozstrzygnięcia.
Zaznaczyła również, że w obu przypadkach dokonano ostatecznie formalnych zgłoszeń do organów ścigania, a informacje o przestępstwach posiadały także inne osoby i instytucje państwowe.
W komunikacie odniesiono się również do cierpienia ofiar.
Kuria „ponownie wyraża głębokie ubolewanie z powodu krzywdy i cierpienia wszystkich osób pokrzywdzonych przestępstwami seksualnymi oraz zapewnia je o należnym szacunku i współczuciu”.
Czwartkowe orzeczenie jest pierwszym tego rodzaju wyrokiem wobec biskupa katolickiego w Polsce. Ostateczna ocena odpowiedzialności karnej hierarchy będzie należała do sądu odwoławczego.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.