Polityka

Patologie w ochronie zdrowia. Miała być wielka reforma, ale… po wyborach

Po wybuchu afery w Szpitalu Południowym rząd Donalda Tuska zapowiedział ogromną reformę w systemie ochrony zdrowia. Teraz okazuje się, że będzie ona nie tylko opóźniona, ale też znacznie złagodzona.

2 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (Dawid Kacprzyk, Donald Tusk - kanał oficjalny, polsatnews.pl)
Fot. screenshot: YouTube (Dawid Kacprzyk, Donald Tusk - kanał oficjalny, polsatnews.pl)

Afera wokół Szpitala Południowego w Warszawie rozpoczęła się od doniesień na temat ogromnych zarobków młodego lekarza bez specjalizacji, będącego jednocześnie działaczem Koalicji Obywatelskiej. Później media zaczęły przyglądać się patologiom w innych placówkach i szokującym zarobkom niektórych lekarzy. Premier Donald Tusk zażądał projektu reformy, którą minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda zaprezentowała 8 lipca. To m.in. wprowadzenie maksymalnej stawki godzinowej dla medyków, limit miesięcznych zarobków czy ograniczenie czasu pracy medyków.

Premier zapowiadał, że projekty trafią do Sejmu jeszcze we wrześniu. Na razie nie zostały jeszcze jednak nawet zaakceptowane przez Radę Ministrów. 

- „Wsłuchaliśmy się w głosy środowiska i proponujemy wejście w życie tej ustawy po 12 miesiącach” 

- powiedziała kilka dni temu na antenie TVP Info w likwidacji minister zdrowia.

Dotychczas Ministerstwo Zdrowia zdążyło już złagodzić część proponowanych przepisów. 

- „W procedowanej ustawie zostaje na przykład zakaz wyliczania wynagrodzenia lekarzy jako odsetka od wartości wykonanej procedury. Ustawa ma jednak dopuszczać ogólny system motywacyjny, tworzony przez dyrektora, ale odcięty od sztywnego przelicznika punktów. Obecnie około 30 proc. kontraktów B2B opartych jest właśnie na prowizji”

- wskazuje portal RMF24.pl.

Jak podsumował były wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński, „reformy w ochronie zdrowia będą, ale po wyborach”.

Do sprawy odniosła się też poseł Marcelina Zawisza z Partii Razem.

- „Pamietacie obietnice premiera, że ograniczą zarobki lekarzy? No to właśnie poinformowali, że nie wydarzy sie to przez najbliższe 12 miesięcy. Jak trzeba było ograniczyć dostęp do badań diagnostycznych to ministerstwo zadziałało piorunem. Jak trzeba ograniczyć milionowe wynagrodzenia to tchórzostwo wygrywa z dobrem pacjentów”

- napisała parlamentarzystka.

Źródło: RMF24.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej