Szokujące

Chrystus miał „skłonność do alkoholu”. Szokujące twierdzenia niemieckich „teologów”

„Jezus to ktoś, kto mówi: Jeśli ktoś cię uderzy, nadstaw drugi policzek. I potem przybywa do świątyni, jest rozdrażniony tam handlarzami żywego inwentarza i – bum – puszczają mu nerwy” – taką opinię wygłosił teolog Simone Paganini w wywiadzie, jaki udzielił wraz ze swoją żoną, etykiem Claudią Paganini, niemieckiemu czasopismu „Christ und Welt”. Jak pisze niemieckie portal katolicki katolisch.de, który przytacza te poglądy, para uważa, że Jezus miał zaburzenie „kontroli impulsów” i „skłonności do alkoholu”.

2 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (Worthaus)
Fot. screenshot: YouTube (Worthaus)

Poza tym naukowcy uważają, że Jezus jednocześnie leczył choroby psychiczne, a „wiele chorób psychicznych przypisywano wówczas diabłu”. W związku z tym wypędzenie siedmiu demonów z Marii Magdaleny dotyczy prawdopodobnie chorób psychicznych.

Zdaniem naukowców w Biblii – od Księgi Rodzaju po Apokalipsę – jest więcej postaci, u których można się dopatrzyć zaburzeń psychicznych, poczynając od depresji po skłonności narcystyczne. Choć przyznają, że w Piśmie Świętym „nie znajdziemy oczywiście żadnych anamnez”, czyli wywiadów lekarskich. Brakuje bowiem szczegółów, które umożliwiałyby postawienie prawidłowej diagnozy.

Para, która napisała o tym książkę, upiera się jednak, że można na odstawie tekstu ustalić objawy. Stąd np. twierdzą, że Mojżesz wykazywał oznaki depresji po wyzwoleniu Izraela: „Jest bardzo skuteczny, a mimo to nie potrafi się cieszyć. Ciężar odpowiedzialności dźwiga sam, jest wyczerpany i bez energii, życzy sobie nawet śmierci”.

Z kolei Hiob według małżeństwa naukowców nadmiernie zamartwia się o swoje dzieci i można u niego dostrzec objawy zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych. A gdy Hiob traci dzieci i majątek „popada w głęboką depresję i wycofuje się”, zaś jego „narzekanie tak naprawdę nigdy nie ma końca”. Zdaniem Claudii Paganini jest w tym coś patologicznego.

Naukowcy uważają, że Biblia jednak jest bardziej postępowa niż nasze czasy, gdyż w niej „ludzie nie są stygmatyzowani”, a wiele z biblijnych postaci ma znaczenie dla historii Zbawienia. Zaburzenia psychiczne nie przeszkadzają bowiem w osiąganiu różnych celów, a tymczasem w naszych czasach dominuje pogląd, że „najpierw trzeba być zdrowym psychicznie, by móc wieść dobre życie”.

Źródło: LifeSiteNews.com

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej