Poza tym naukowcy uważają, że Jezus jednocześnie leczył choroby psychiczne, a „wiele chorób psychicznych przypisywano wówczas diabłu”. W związku z tym wypędzenie siedmiu demonów z Marii Magdaleny dotyczy prawdopodobnie chorób psychicznych.
Zdaniem naukowców w Biblii – od Księgi Rodzaju po Apokalipsę – jest więcej postaci, u których można się dopatrzyć zaburzeń psychicznych, poczynając od depresji po skłonności narcystyczne. Choć przyznają, że w Piśmie Świętym „nie znajdziemy oczywiście żadnych anamnez”, czyli wywiadów lekarskich. Brakuje bowiem szczegółów, które umożliwiałyby postawienie prawidłowej diagnozy.
Para, która napisała o tym książkę, upiera się jednak, że można na odstawie tekstu ustalić objawy. Stąd np. twierdzą, że Mojżesz wykazywał oznaki depresji po wyzwoleniu Izraela: „Jest bardzo skuteczny, a mimo to nie potrafi się cieszyć. Ciężar odpowiedzialności dźwiga sam, jest wyczerpany i bez energii, życzy sobie nawet śmierci”.
Z kolei Hiob według małżeństwa naukowców nadmiernie zamartwia się o swoje dzieci i można u niego dostrzec objawy zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych. A gdy Hiob traci dzieci i majątek „popada w głęboką depresję i wycofuje się”, zaś jego „narzekanie tak naprawdę nigdy nie ma końca”. Zdaniem Claudii Paganini jest w tym coś patologicznego.
Naukowcy uważają, że Biblia jednak jest bardziej postępowa niż nasze czasy, gdyż w niej „ludzie nie są stygmatyzowani”, a wiele z biblijnych postaci ma znaczenie dla historii Zbawienia. Zaburzenia psychiczne nie przeszkadzają bowiem w osiąganiu różnych celów, a tymczasem w naszych czasach dominuje pogląd, że „najpierw trzeba być zdrowym psychicznie, by móc wieść dobre życie”.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.