Jak podają media, nocą zabroniono przebywania w wybranych częściach stolicy, a funkcjonariusze otrzymali zadanie zdecydowanego egzekwowania nowych przepisów. Sytuacja jest na tyle poważna, że francuski rząd nie wyklucza dalszych nadzwyczajnych środków bezpieczeństwa.
Decyzję podjęto po weekendowych rozruchach z 17 i 18 października, podczas których przez francuskie miasta przetoczyła się fala przemocy. Protesty związane z rosnącymi kosztami życia i sytuacją w szkolnictwie przerodziły się w starcia z funkcjonariuszami, niszczenie budynków i plądrowanie sklepów.
Jak poinformowała agencja Reuters, w całej Francji zatrzymano około 2400 osób, a obrażeń doznało niemal tysiąc funkcjonariuszy. Według organizacji reprezentujących handel zamieszki dotknęły blisko 3000 placówek handlowych.
Policja kontroluje centrum Paryża, a rząd zapowiada przywrócenie porządku
Pierwszą godzinę policyjną wprowadzono w nocy z 19 na 20 października. Ograniczenia przedłużono następnie na noc z wtorku na środę, 21 października.
Zakaz przebywania w wyznaczonych miejscach obowiązywał od godziny 23.00 do 6.00 rano. Objął przede wszystkim plac Republiki (Place de la République) oraz część dzielnicy Les Halles, w której znajdują się liczne sklepy i popularne miejsca spotkań.
Wyjątki przewidziano dla mieszkańców objętych ograniczeniami obszarów, osób wykonujących obowiązki zawodowe oraz służb ratunkowych. Od godziny 20.00 wprowadzono również zakazy zgromadzeń i demonstracji w kilkunastu rejonach stolicy.
Premier Francji Sébastien Lecornu zapowiedział zdecydowane działania wobec sprawców przemocy.
– Moja determinacja, by przywrócić porządek, jest absolutna – oświadczył, cytowany przez Reutersa.
Szef rządu wskazał, że ograniczenia mają być stosowane lokalnie, w miejscach najbardziej zagrożonych kolejnymi zamieszkami.
Tymczasem mer Paryża Emmanuel Grégoire ostrzegł przed nadmiernym ograniczaniem swobód obywatelskich.
– Ten środek musi pozostać wyjątkowy. Nie może stać się trwałą odpowiedzią na kryzys, przez który przechodzimy – podkreślił w oficjalnym oświadczeniu.
Godziny policyjne wprowadzono również w innych francuskich miastach, między innymi w rejonie Lille i Nicei, gdzie część ograniczeń dotyczy osób niepełnoletnich.
Francja mierzy się obecnie nie tylko z problemem przywrócenia bezpieczeństwa, ale również z narastającym niezadowoleniem społecznym. Wydarzenia ostatnich dni wywołały poważną dyskusję o skuteczności służb i odpowiedzialności władz za dopuszczenie do eskalacji przemocy.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.