We wtorek Sejm odrzucił wniosek PiS o odwołanie Domańskiego. Za dymisją zagłosowało 204 posłów, przeciw było 234.
Zamiast rozliczenia ministra z rosnącego zadłużenia państwa, premier zapowiedział jego awans. Dzień później poinformował, że wniosek trafił do prezydenta.
Tusk poucza prezydenta. A może najpierw rozliczy własny rząd?
– Nie sądzę, aby jawnie chciał łamać Konstytucję – oznajmił Tusk, odnosząc się do Nawrockiego.
Następnie ostrzegł:
– Ten scenariusz byłby bardzo dla Polski ryzykowny i niepotrzebnie ryzykowny.
Trudno o bardziej osobliwą demonstrację politycznej arogancji. Prezydent nie odmówił nominacji, a premier już przedstawia hipotetyczny spór jako zagrożenie dla państwa.
Art. 161 Konstytucji reguluje powoływanie i odwoływanie członków rządu na wniosek premiera. Nie usprawiedliwia jednak publicznego wywierania presji na głowę państwa.
Tymczasem deficyt budżetowy rośnie, zadłużenie osiąga kolejne rekordy, a odpowiedzialny za finanse minister ma otrzymać nagrodę w postaci awansu.
Wygląda na to, że Donald Tusk woli polityczne spektakle od odpowiedzi na pytanie, kto i za ile będzie spłacał długi jego rządu.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.