Skandal

OSW zajrzało do pracy Wiecha. Publicysta w tarapatach

Nie milknie burza wokół nieudanej obrony rozprawy doktorskiej Jakuba Wiecha. Do pracy publicysty zajrzeli analitycy OSW, znajdując w niej… elementy własnych prac, tyle że bez podania źródeł.

1 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (Rymanowski Live)
Fot. screenshot: YouTube (Rymanowski Live)

W poniedziałek na Uniwersytecie Warszawskim odbyła się publiczna obrona rozprawy doktorskiej Jakuba Wiecha. Po około sześciu godzinach pytań, ostatecznie trzech członków komisji opowiedziało się za przyjęciem uchwały, trzech było przeciw, a czterech wstrzymało się od głosu. W konsekwencji komisja nie zarekomendowała nadania Wiechowi stopnia doktora. 

Głośno wokół tej obrony zrobiło się kilka dni wcześniej, kiedy na portalu X analizę pracy Wiecha opublikował Tomasz Swaczyna z Instytutu Analiz i Ekspertyz Gospodarczych. We wpisie zatytułowanym „Doktorat bez modelu, bez wskaźników i z cudzym rozdziałem” zarzucił autorowi m.in. brak autorskiego modelu analitycznego, wykorzystanie cudzych treści bez przypisu, błędy w przypisach i bibliografii, niezrealizowane zapowiedzi badawcze, problemy z metodologią czy liczne błędy faktograficzne.

Teraz o efektach lektury tej pracy poinformował Ośrodek Studiów Wschodnich. 

- „Przyjrzeliśmy się pracy doktorskiej Pana Jakuba Wiecha. Zawiera duże fragmenty skopiowane z analiz OSW, bez zmian i podania źródła (łącznie to 2,5% jego pracy)”

- czytamy. 

Źródło: X.com, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej