Odlot

Oni nami rządzą!? Totalna kompromitacja Scheuring-Wielgus

„Ludzie mają też z tego pieniądze, trzeba też o tym powiedzieć” – powiedziała europoseł Joanna Scheuring-Wielgus o… systemie kaucyjnym. Najwyraźniej reprezentantka Nowej Lewicy nie zdążyła zapoznać się z założeniami tego systemu i definicją słowa „kaucja”.

1 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (Radio ZET)
Fot. screenshot: YouTube (Radio ZET)

Kilka dni temu minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska zwróciła w mediach społecznościowych uwagę na osobliwe „święto”.

- „Świętujemy rok systemu kaucyjnego. Po 12 miesiącach można powiedzieć, że system kaucyjny działa i jego wprowadzenie miało sens”

- napisała 30 września na X.com.

Za sprawą tej rocznicy na nowo rozgorzała dyskusja na temat systemu kaucyjnego. Na antenie Polsat News włączyła się w nią europoseł Joanna Scheuring-Wielgus.

- „Ludzie oddają. Mało tego, ludzie mają z tego pieniądze”

- wypaliła eurodeputowana Nowej Lewicy.

- „Ludzie mają też z tego pieniądze, trzeba też o tym powiedzieć. Dlatego ludzie coraz chętniej oddają i rzeczywiście jest tak, że gromadzimy butelki czy puszki u siebie w domu, przecież nie chodzimy z każdą pojedynczą. Idziemy z pewną torbą, wkładamy i dostajemy kasę”

- dodała.

Być może czas uświadomić eurodeputowaną, że system kaucyjny to mechanizm, w ramach którego przy zakupie napoju od klienta pobierana jest dodatkowa opłata za butelkę lub puszkę, czyli kaucja. Pieniądze, które – w przekonaniu europoseł – „dostajemy” przy zwrocie pustego opakowania, to właśnie wcześniej pobrana od nas kaucja. 

Źródło: X.com, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej