Polityka

Onet chciał zamkniętych drzwi w procesie z Karolem Nawrockim?

Niezależna.pl opublikowała dokumenty dotyczące procesu Karola Nawrockiego przeciwko wydawcy Onetu. Wynika z nich, że pełnomocnik strony pozwanej wystąpił o prowadzenie posiedzeń przy drzwiach zamkniętych. To stoi w sprzeczności z publicznymi zapewnieniami przedstawicieli Onetu, że portal takiego wniosku nie składał i chce jawnego procesu.

1 min czytania
Prezydent Karol Nawrocki
Prezydent Karol Nawrocki · fot. Screenshot - YouTube - Prezydent RP

Sprawa dotyczy jednej z najgłośniejszych publikacji kampanii prezydenckiej 2025 roku. Onet opisywał wówczas zarzuty dotyczące przeszłości Karola Nawrockiego z okresu jego pracy w sopockim Grand Hotelu. Nawrocki uznał publikację za pomówienie i skierował sprawę do sądu.

Po informacji Niezależnej Andrzej Stankiewicz z Onetu miał stwierdzić:

„To kłamstwo, nie składaliśmy takiego wniosku. (...) Chcemy jawnego procesu”.

Tymczasem odpowiedź Sądu Okręgowego w Warszawie, przytoczona przez Niezależną, wskazuje coś innego:

„Wniosek o odbycie posiedzenia przy drzwiach zamkniętych (...) złożył pełnomocnik strony pozwanej”.

Według dokumentów wniosek uzasadniano m.in. tym, że w toku procesu mają być poruszane kwestie z życia prywatnego Nawrockiego. Sąd zgodził się na wyłączenie publiczności z części posiedzeń.

Samo prowadzenie rozprawy przy drzwiach zamkniętych nie przesądza oczywiście o słabości argumentów Onetu. Problemem jest jednak rozbieżność pomiędzy działaniem procesowym pełnomocnika wydawcy a późniejszym publicznym zaprzeczeniem, że taki wniosek został złożony.

Najważniejsze pytanie pozostaje niezmienne: czy Onet będzie w stanie przed sądem udowodnić prawdziwość bardzo poważnych zarzutów wobec Nawrockiego. Proces ma zweryfikować materiał, na którym portal oparł swoją publikację.

Źródło: mp/Niezależna.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej