Minister funduszy i polityki regionalnej udzieliła wywiadu dla Business Insider Polska, w którym mówiła o planach na swoją polityczną przyszłość. Czy przewodnicząca Polski 2050 może postawić na przykład na sojusz z Rozwojem Plus Mateusza Morawieckiego?
- „Nikt nie ma takiej zdolności koalicyjnej jak ja. Wykraczam poza zasieki dwóch wrogich obozów. Ich wojna skutkuje takimi absurdami jak sytuacja wokół kryptowalut. Wszyscy wiedzą, że problem trzeba rozwiązać, bo ludzi okradziono i zaraz może się to powtórzyć, ale dużo ważniejsze jest wzajemne okładanie się przez zwaśnione strony”
- przekonuje minister Pełczyńska-Nałęcz.
Zaznacza jednak, że to za wcześnie, by mówić o przyszłych koalicjach.
- „Mam swoje cele na najbliższy rok. Jak przyjdzie moment na rozmowę o koalicji, to się tym zajmę”
- zapewniła.
„Wychodzę przed szereg”
Zastrzegła, że „ma życie poza polityką”.
- „To bardzo ważne, bo jak ktoś nie ma życia poza polityką, staje się niewolnikiem. Mnie taka rola nie interesuje. W momencie, gdy polityka przestanie być dla mnie miejscem sprawczości i dokonywania zmian, odejdę z niej. Być może dlatego bez szczególnej tremy wychodzę przed szereg”
- stwierdziła.
- „Kiedyś, na nieformalnej Radzie Ministrów, więc mogę to przytoczyć, w kontekście kredytu zero procent pan premier zagroził mi utratą stołka. Powiedziałam wtedy, że to nie jest dla mnie żadna groźba”
- dodała.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.