Bezpośrednim impulsem do protestu był środowy wypadek w Sokolnikach Suchych koło Przysuchy, gdzie samochód ciężarowy zderzył się z pociągiem relacji Lublin–Szczecin. Jedna z pasażerek zmarła, a 20 osób zostało poszkodowanych. Cztery osoby, w tym maszynista, kierowca ciężarówki i dwie pasażerki, odniosły ciężkie obrażenia.
„Została przekroczona czerwona linia”
Prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych Leszek Miętek podkreślił, że środowisko kolejowe od dawna alarmuje o problemach związanych z bezpieczeństwem.
– „Została przekroczona czerwona linia. My od bardzo długiego okresu czasu informujemy, występujemy, protestujemy, wysyłamy listy mówiąc o tym, że na polskiej kolei ze sprawami bezpieczeństwa ruchu kolejowego mamy problem” – powiedział.
Jak zaznaczył, mimo wielomiliardowych inwestycji w infrastrukturę, tabor i dworce wciąż nie udało się skutecznie ograniczyć liczby groźnych zdarzeń.
– „Niestety wypadków na kolei, które ocierają się o ludzkie dramaty, jest zbyt dużo” – stwierdził Miętek.
Związkowcy zapowiedzieli więc akcję polegającą na znacznym ograniczeniu prędkości na przejazdach kolejowych.
– „Zwracamy się do maszynistów kolejowych, aby jutro od północy do godziny 24:00 przez każdy przejazd kolejowy w Polsce przejeżdżać z prędkością bezpieczną na poziomie 20 km na godzinę” – zapowiedział prezydent związku.
Według Miętka akcja ma pełne poparcie maszynistów w całym kraju. Związek domaga się także ostrzejszych sankcji wobec kierowców łamiących przepisy na przejazdach kolejowych i przypomina o prowadzonej od ponad półtora roku kampanii społecznej „Chcę Żyć”.
– „Powiedzieliśmy dość” – podsumował Miętek.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.