We wczorajszym głosowaniu zwyciężył założyciel stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców Łukasz Gibała, uzyskując 36,38 proc. głosów. Taki wynik oznacza, że konieczna będzie druga tura, w której z Gibałą zmierzy się popierana przez KO i PSL Monika Piątkowska. Głos oddało na nią 29,91 proc. uczestników głosowania.
Do rezultatu głosowania Gibała podchodzi z wyraźną pokorą. Pytany przez Rafała Jarząbka z Telewizji wPolsce24 czy jest w nim „jakiś triumfalizm, chęć celebrowania” zaznaczył, że przeciwnie, przygotowuje się na ciężką pracę przed II turą.
- „Uważam, że jesteśmy jeszcze dalecy od pełnego zwycięstwa”
- podkreślił.
- „Potrzebna jest pełna mobilizacja, bo po drugiej stronie są potężne siły polityczne. Na pewno ta druga strona się nie podda”
- dodał.
Zwrócił przy tym uwagę, że wybory w Krakowie przyciągają uwagę całej Polski i będą miały wpływ na ogólnokrajową politykę.
- „I jeszcze przy takim bezpośrednim zaangażowaniu, które widzieliśmy ze strony premiera Tuska, to on sam wciąga tę kampanię w Krakowie w orbitę walki ogólnopolskiej, co jest moim zdaniem błędem z jego strony, no bo ryzykuje porażkę, która wpłynie na to, jak ludzie za rok zagłosują w wyborach parlamentarnych”
- stwierdził.
Przyznał, że dziwi go taka postawa przewodniczącego Koalicji Obywatelskiej.
- „Ta porażka będzie wtedy bolesna dla KO nie tylko w Krakowie, ale i całej Polsce”
- zauważył.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.