Polityka

Łukasz Gibała: To zaboli KO nie tylko w Krakowie

Co, jeśli w II turze wyborów na prezydenta Krakowa Łukasz Gibała pokona kandydatkę popieraną przez KO? „Ta porażka będzie wtedy bolesna dla KO nie tylko w Krakowie, ale i całej Polsce” – podkreśla sam Gibała.

1 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (RMF24)
Fot. screenshot: YouTube (RMF24)

We wczorajszym głosowaniu zwyciężył założyciel stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców Łukasz Gibała, uzyskując 36,38 proc. głosów. Taki wynik oznacza, że konieczna będzie druga tura, w której z Gibałą zmierzy się popierana przez KO i PSL Monika Piątkowska. Głos oddało na nią 29,91 proc. uczestników głosowania.

Do rezultatu głosowania Gibała podchodzi z wyraźną pokorą. Pytany przez Rafała Jarząbka z Telewizji wPolsce24 czy jest w nim „jakiś triumfalizm, chęć celebrowania” zaznaczył, że przeciwnie, przygotowuje się na ciężką pracę przed II turą. 

- „Uważam, że jesteśmy jeszcze dalecy od pełnego zwycięstwa”

- podkreślił.

- „Potrzebna jest pełna mobilizacja, bo po drugiej stronie są potężne siły polityczne. Na pewno ta druga strona się nie podda”

- dodał.

Zwrócił przy tym uwagę, że wybory w Krakowie przyciągają uwagę całej Polski i będą miały wpływ na ogólnokrajową politykę.

- „I jeszcze przy takim bezpośrednim zaangażowaniu, które widzieliśmy ze strony premiera Tuska, to on sam wciąga tę kampanię w Krakowie w orbitę walki ogólnopolskiej, co jest moim zdaniem błędem z jego strony, no bo ryzykuje porażkę, która wpłynie na to, jak ludzie za rok zagłosują w wyborach parlamentarnych”

- stwierdził.

Przyznał, że dziwi go taka postawa przewodniczącego Koalicji Obywatelskiej.

- „Ta porażka będzie wtedy bolesna dla KO nie tylko w Krakowie, ale i całej Polsce”

- zauważył.

Źródło: wPolityce.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej