Johann Wadephul spotkał się z Ławrowem przy okazji debaty generalnej na sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Była to pierwsza taka rozmowa od rozpoczęcia pełnoskalowej agresji na Ukrainę. Choć Rosja wciąż atakuje Ukrainę i przerwanie dialogu było słuszne, zdaniem szefa niemieckiej dyplomacji:
„Nadszedł czas, gdy trzeba rozmawiać”.
W trakcie rozmowy miał powiedzieć szefowi rosyjskiego MSZ, odnosząc się do użycia uzbrojonych dronów na lotnisku w Lipsku, że było to przekroczenie granicy, a Niemcy są gotowe „do przeciwstawienia się, do obrony”.
Drugim z powodów miała być rozmowa o zawieszeniu broni na Morzu Czarnym w celu dopuszczenia eksportu zboża. O to mieli prosić szefa niemieckiego MSZ przedstawiciele globalnego południa.
Wadephul o rozmowie z Ławrowem powiedział, że jego reakcja dowodzi, że brak rokowań to nie wina Europy czy Ukrainy, a Rosja „nie jest do tego gotowa”. Ocenił, że warto podejmować próbę ponownego otwarcia kanałów rozmów, choć jest to trudne i:
„[…] czasami trzeba przeskoczyć samego siebie”.
„Przeskoczyć samego siebie”. Szef niemieckiego MSZ broni rozmowy z Ławrowem
Szef niemieckiego MSZ rozmawiał ze swoim rosyjskim odpowiednikiem, Siergiejem Ławrowem. W wywiadzie na antenie telewizji ARD bronił tej decyzji.
Redakcja
1 min czytania
Źródło: PAP
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.