W niedzielę Rosja przeprowadziła kolejny atak dronowy na Ukrainę, tym razem tuż przy polskiej granicy. Uderzono m.in. w stację benzynową i pociąg towarowy stojący na bocznicy. W związku z zagrożeniem ewakuowano osoby przebywające na przejściu granicznym Dorohusk–Jagodzin.
Premier Donald Tusk ostrzegł później, że rosyjska eskalacja może w najbliższych tygodniach i miesiącach przybrać na sile także wobec Polski.
Rafał Leśkiewicz, pytany w TVN24 o reakcję władz, podkreślił konieczność wzmacniania wschodniej flanki NATO.
– „Trzeba pokazywać jedność NATO, wzmacniać wschodnią flankę i przede wszystkim doprowadzić do tego, żebyśmy mieli tutaj także stałą bazę wojsk amerykańskich, ale też bardzo blisko współpracować z naszymi sojusznikami z krajów bałtyckich” – powiedział rzecznik prezydenta.
Leśkiewicz zaznaczył jednocześnie, że kwestie wykonawcze związane z bezpieczeństwem należą przede wszystkim do rządu, ale nie oznacza to konfliktu między Kancelarią Prezydenta a Radą Ministrów.
– „Tutaj nie ma żadnego sporu, nie wejdziemy w żadną polemikę. I rząd, i prezydent działają razem. Nie ma tutaj między nami żadnych sporów, jeśli chodzi o kwestie bezpieczeństwa” – podkreślił.
Jak dodał, bezpieczeństwo powinno być wspólnym mianownikiem dla wszystkich najważniejszych sił politycznych.
– „To jest rzecz oczywista, mianownik, który powinien łączyć polityków opozycji, koalicji i ośrodka prezydenckiego” – zaznaczył Leśkiewicz.
Pytany o możliwość zwołania przez prezydenta Rady Bezpieczeństwa Narodowego, rzecznik poinformował, że rozmowy w tej sprawie trwają, ale decyzja jeszcze nie zapadła.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.