Jak wynika z badania, Przemysław Czarnek jest dziś najczęściej wskazywanym przez wyborców Prawa i Sprawiedliwości potencjalnym następcą Jarosława Kaczyńskiego na stanowisku prezesa partii. W najnowszym sondażu Instytutu Badań Pollster wyprzedził Mariusza Błaszczaka i Beatę Szydło.
Wynik badania pokazuje, że były minister edukacji umacnia swoją pozycję wśród elektoratu PiS w czasie, gdy ugrupowanie musi jednocześnie mierzyć się z silną presją Konfederacji.
Czarnek przed Błaszczakiem
Najwięcej wskazań otrzymał Przemysław Czarnek – 31 proc. badanych wyborców PiS uznało go za najlepszego następcę Kaczyńskiego.
Tuż za nim znalazł się Mariusz Błaszczak z wynikiem 28 proc. Kolejne miejsca zajęli Beata Szydło – 16 proc., Tobiasz Bocheński – 12 proc., Jacek Sasin – 6 proc. oraz Zbigniew Ziobro – 5 proc. Tylko 2 proc. ankietowanych nie potrafiło wskazać kandydata.
Sondaż pokazuje więc, że rywalizacja o przyszłe przywództwo w PiS – jeśli rzeczywiście kiedyś do niej dojdzie – może rozegrać się przede wszystkim między Czarnkiem a Błaszczakiem.
Wynik Czarnka nie jest przypadkowy. Polityk od miesięcy należy do najbardziej wyrazistych twarzy PiS i coraz częściej występuje jako kandydat partii na premiera. Jego twardy język, jednoznaczne stanowisko w kwestiach światopoglądowych i mocna pozycja na Lubelszczyźnie dobrze odpowiadają oczekiwaniom znacznej części twardego elektoratu ugrupowania.
Badanie pojawia się przy tym w trudnym dla PiS momencie. Według przywołanego sondażu CBOS partia Jarosława Kaczyńskiego może liczyć na 15 proc. poparcia, podczas gdy Konfederacja ma 14,8 proc. Różnica między obydwoma ugrupowaniami wynosi więc zaledwie 0,2 pkt proc.
Dla samego Czarnka wynik badania jest niewątpliwie politycznym wzmocnieniem. Pokazuje, że w oczach wyborców PiS wyrósł na jednego z głównych kandydatów do przejęcia schedy po Jarosławie Kaczyńskim, choć sam proces sukcesji pozostaje dziś wyłącznie scenariuszem hipotetycznym.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.