Zmiana na szczycie SOP następuje po miesiącach problemów w formacji. Jaworski został zawieszony po wszczęciu postępowania dyscyplinarnego, a jego obowiązki przejmowali kolejno inni oficerowie. W tle pozostają m.in. sprawa kradzieży samochodu należącego do rodziny premiera Donalda Tuska oraz wyniki audytu prowadzonego w formacji.
Leśkiewicz: odpowiedzialność za stan SOP ponosi szef MSWiA
Rzecznik prezydenta przekazał, że decyzja Karola Nawrockiego była związana z faktem, iż dotychczasowy komendant nie może wykonywać swoich obowiązków.
– „W związku z sytuacją, w której pełniący funkcję Komendanta Służby Ochrony Państwa gen. brygady Radosław Jaworski nie może wykonywać swoich obowiązków służbowych w wyniku decyzji szefa MSWiA, po rozmowie i w uzgodnieniu z Generałem Jaworskim, Prezydent RP Karol Nawrocki wyraził zgodę na odwołanie go ze stanowiska” – napisał Rafał Leśkiewicz.
Przypomniał jednocześnie, że zgodnie z ustawą powołanie i odwołanie komendanta SOP wymaga uzgodnienia z prezydentem.
Rzecznik Pałacu Prezydenckiego podkreślił również odpowiedzialność ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego za funkcjonowanie formacji.
– „Za stan formacji odpowiedzialnej za zapewnienie bezpieczeństwa najważniejszych osób w państwie bezpośrednią odpowiedzialność ponosi nadzorujący SOP minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński” – zaznaczył.
Dodał, że prezydent oczekuje od rządu pełnej przejrzystości.
– „Mając na względzie dobro formacji i pełniących w niej służbę funkcjonariuszy, Prezydent RP oczekuje od rządzących transparentnych i zgodnych z prawem działań” – napisał Leśkiewicz.
Decyzja prezydenta otwiera więc drogę do formalnej zmiany na stanowisku komendanta Służby Ochrony Państwa, ale jednocześnie ponownie stawia pytania o kondycję formacji odpowiedzialnej za bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie.
Zobacz wpis w X
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.