Szef rządu wystąpił dziś w Sejmie, gdzie mówił o prognozach wywiadów dot. najbliższych działań Rosji.
- „Chcę przedstawić opinii publicznej oraz Paniom i Panom posłom najbardziej prawdopodobny scenariusz na najbliższych kilka miesięcy w wojnie Rosji z Ukrainą”
- powiedział.
Stwierdził, że przed nami „trudne egzaminy”, których zdanie będzie wymagało „mentalnej gotowości”. W jego ocenie „późna jesień i zima będą najbardziej krytycznym momentem w wojnie Rosji z Ukrainą”. Zaznaczył, że realne zagrożenie dot. również Polski.
- „W ocenie wywiadów w planie Kremla są także hybrydowe uderzenia dronami i rakietami na państwa wspierające Ukrainę, w tym Polskę”
- powiedział.
W przekonaniu Donalda Tuska, rosyjskie władze nie są obecnie gotowe na żadne poważne rozmowy pokojowe, a celem Rosjan pozostaje możliwie jak największe zniszczenie ukraińskiej gospodarki i logistyki.
- „Na razie Ukrainy”
- zaznaczył.
- „Spodziewane są rosyjskie uderzenia o bardzo dużej częstotliwości i intensywności na sześć głównych miast ukraińskich, w tym niszczenie magazynów wszelkiego typu produktów niezbędnych przede wszystkim do obrony kraju, a także - czego jesteśmy świadkami w ostatnich tygodniach już bardzo mocno - infrastruktury kolejowej”
- dodał.
Rosja uderzy w państwa NATO?
Wskazał też na możliwość pojawienia się „przypadkowych” uderzeń, których celem będzie „paraliżować, albo przynajmniej osłabiać motywację państw NATO, aby stosować stosowne przepisy NATO-wskie w przypadku agresji na któryś z krajów członkowskich”.
- „Istnieje realne ryzyko, że na teren któregoś z państw, bądź kilku państw NATO na wschodniej flance mogą wlatywać drony lub innego typu pociski, dokonywać nawet zniszczeń. I oficjalna narracja będzie taka, że jest to przypadek i że nie ma powodu, aby ktokolwiek myślał o jakiejś odpowiedzi ze strony NATO”
- wyjaśnił.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.