87 lat temu, 17 września 1939 roku Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich dokonał inwazji na Polskę. Z okazji tej rocznicy głos postanowiło zabrać rosyjskie MSZ, które w bezczelnym oświadczeniu przekonuje, iż określenie ZSRR mianem agresora „nie ma nic wspólnego z prawdą historyczną”.
- „Wielka Brytania i Francja, nie bez udziału których stworzono wszystkie przesłanki dla hitlerowskiej agresji w Europie, nie spieszyły się z wypełnianiem zobowiązań sojuszniczych wobec Polski”
- przypomniano.
W ten sposób, jak zaznaczają Rosjanie, „Warszawa (...) została wydana Hitlerowi na pastwę”.
Dalej kremlowscy propagandyści stwierdzają, że „będące ofiarą własnej politycznej krótkowzroczności polskie kierownictwo, które przez wiele lat stawiało na współpracę z hitlerowskimi Niemcami, skazało swój naród na katastrofę”, a „Armia Czerwona przeszła wschodnią granicę Polski i w ciągu dziesięciu dni zajęła Zachodnią Ukrainę i Zachodnią Białoruś w celu ochrony zamieszkujących te ziemie bratnich narodów”. Przekonują też, że działania te „na pewien czas uchroniły przed ludobójstwem ludność ówczesnych obszarów Polski Wschodniej - Żydów, Ukraińców, Białorusinów, Polaków i Rosjan”.
Wedle autorów żenującego oświadczenia, „koniunkturalne twierdzenia o rzekomych dwóch agresjach - radzieckiej i niemieckiej - przeciwko Polsce” to „jawny przykład próby rewizjonizmu historycznego”.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.