Polityka

Trzech dziennikarzy Onetu nie stawiło się w sądzie ws. pomówień prezydenta

Nieoczekiwany przebieg ma proces cywilny, który prezydent Karol Nawrocki wytoczył Ringier Axel Springer Polska, wydawcy Onetu. W czwartek przed Sądem Okręgowym w Warszawie nie stawiło się troje dziennikarzy związanych z Onetem, których przesłuchania domagała się wcześniej strona pozwana: Magdalena Rigamonti, Kamil Dziubka i Magdalena Gałczyńska. Według Niezależna.pl ich nieobecność nie została usprawiedliwiona, a pełnomocnicy RASP następnie wycofali wnioski o ich przesłuchanie.

2 min czytania
Prezydent Karol Nawrocki
Prezydent Karol Nawrocki · fot. Screenshot - YouTube - KPRP

Sytuacja budzi szczególne kontrowersje w kontekście publicznej aktywności redakcji wokół procesu. Jeszcze przed czwartkową rozprawą sam Onet zapowiadał „kolejnych świadków przed sądem”, podkreślając znaczenie procesu dla obrony ustaleń swojego głośnego materiału z kampanii prezydenckiej.

Dziennikarze nie przyszli, RASP wycofał ich przesłuchania

– „Nie stawili się. Bez usprawiedliwienia” – tak Niezależna.pl opisuje nieobecność Rigamonti, Dziubki i Gałczyńskiej. Portal podaje również, że po ich niestawiennictwie pełnomocnicy RASP zrezygnowali z przeprowadzenia tych dowodów. W czwartek zeznawali natomiast Jacek Gądek z „Newsweeka” oraz Jakub Kudła, Head of Media Legal w RASP.

Trudno nie zauważyć rozdźwięku między medialną ofensywą Onetu wokół sprawy a rezygnacją z przesłuchania własnych dziennikarzy. Portal organizował specjalne programy poświęcone procesowi, a Magdalena Rigamonti sama prowadziła jeden z nich z udziałem autorów spornej publikacji.

Proces dotyczy artykułu „Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu”, opublikowanego 26 maja 2025 roku, tuż przed drugą turą wyborów prezydenckich. Onet, powołując się na anonimowych rozmówców, zarzucił wówczas Nawrockiemu udział w procederze sprowadzania prostytutek dla gości sopockiego hotelu. Nawrocki zdecydowanie temu zaprzeczył, nazywając publikację „stekiem kłamstw i nienawiści”, i wystąpił na drogę sądową.

Co istotne, kwestia jawności procesu również stała się przedmiotem sporu. Według informacji Sądu Okręgowego przytaczanych przez Wirtualne Media, wniosek o prowadzenie rozpraw przy drzwiach zamkniętych złożyła w listopadzie 2025 roku strona pozwana. Już po rozpoczęciu procesu RASP wystąpił natomiast o jego odtajnienie, ale sąd tego wniosku nie uwzględnił.

O tym, czy publikacja Onetu naruszyła dobre imię i reputację Karola Nawrockiego, zdecyduje sąd. Czwartkowe wydarzenia oznaczają jednak, że trzy osoby wcześniej wskazane przez stronę pozwaną najprawdopodobniej nie przedstawią swoich zeznań.

Źródło: mp/Niezależna.pl, Wirtualne Media, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej