Polityka

Paliwa coraz droższe. Beata Szydło: „Tusk opowiada bzdury”

Ceny na polskich stacjach paliw znów mocno uderzają w kieszenie kierowców. Średnia cena oleju napędowego wzrosła do 8,89 zł za litr, benzyny Pb95 do 7,98 zł, a LPG do 3,08 zł. Wobec kolejnej fali podwyżek była premier Beata Szydło przekonuje, że rząd ma narzędzia pozwalające ograniczyć koszty tankowania i powinien sięgnąć po rozwiązania podatkowe stosowane już wcześniej.

2 min czytania
Donald Tusk, Beata Szybdło Screenshot - YouTube.webp
Donald Tusk, Beata Szybdło Screenshot - YouTube.webp

Eurodeputowana PiS mówiła o sytuacji na stacjach w programie „Gość Wydarzeń” Polsat News. Jej zdaniem obecne tłumaczenia szefa rządu nie są przekonujące.

– „Tusk, który zasłania się w tej chwili tym, że nie ma jakiejś podpisanej ustawy przez pana prezydenta, opowiada bzdury” – powiedziała Beata Szydło.

Była premier wskazała, że w okresie rządów Prawa i Sprawiedliwości w odpowiedzi na gwałtowny wzrost cen energii zdecydowano się m.in. na obniżenie obciążeń podatkowych.

– „Wprowadziliśmy wtedy obniżenie stawki VAT-u, stawki akcyzy” – przypomniała. Jej zdaniem podobne działania można podjąć również obecnie.

Szydło zwróciła również uwagę na projekt przygotowany przez polityków PiS.

– „Więc jest ustawa złożona w Sejmie przez profesora Przemysława Czarnka i Prawo i Sprawiedliwość. Wystarczy ją po prostu przyjąć. Natomiast rząd w tej chwili może zrobić to, co zrobił rząd PiS, czyli po prostu obniżyć te stawki” – stwierdziła była premier.

W Sejmie rzeczywiście znajduje się poselski projekt PiS dotyczący obniżenia podatków na paliwa. Zakłada on zmniejszenie VAT z 23 do 8 proc. na benzynę, olej napędowy, biokomponenty i niektóre gazy napędowe, a także czasowe obniżenie akcyzy i wyłączenie tych produktów z podatku od sprzedaży detalicznej. Jako przedstawicieli wnioskodawców wskazano Andrzeja Kosztowniaka i Przemysława Czarnka.

Warto jednak zaznaczyć, że opublikowany w Sejmie projekt przewidywał obowiązywanie obniżonych stawek od 15 marca do 30 czerwca 2026 roku. Oznacza to, że w obecnym brzmieniu jego terminy już minęły i dla zastosowania tego rozwiązania obecnie konieczna byłaby zmiana odpowiednich przepisów lub dat.

Beata Szydło przekonuje też, że niezależnie od czynników zewnętrznych państwo może łagodzić skutki wysokich cen poprzez politykę podatkową. W jej ocenie właśnie po takie instrumenty rząd powinien obecnie sięgnąć.

Była premier odniosła się w rozmowie również do sytuacji na prawicy i programu Prawa i Sprawiedliwości. Opowiedziała się za powrotem do modelu łączącego rozwój gospodarczy z polityką solidarności społecznej.

– „Jestem zwolennikiem tego, żeby wrócić do naszych korzeni, ale jednocześnie wskazać na nowoczesny rozwój” – powiedziała Szydło. Przypomniała też hasło „nowoczesnego, gospodarczego patriotyzmu”, które – jej zdaniem – powinno ponownie odgrywać istotną rolę w programie ugrupowania.

Źródło: mp/Polsat News, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej