Polityka

Kowalski pyta, kto napisał ustawę alkoholową. „Ogromna gra lobbystyczno-biznesowa”

Kto naprawdę stoi za propozycjami nowych ograniczeń dotyczących sprzedaży i promocji alkoholu? Takie pytanie stawia poseł Janusz Kowalski, który przekonuje, że wokół procedowanych w Sejmie zmian toczy się „ogromna gra lobbystyczno-biznesowa”. Polityk domaga się ujawnienia informacji o autorach projektów i finansowaniu organizacji prowadzących kampanie związane z rynkiem alkoholu.

2 min czytania
Janusz Kowalski
Janusz Kowalski · fot. Screenshot - YouTube - Janusz Jaskółka

W Sejmie procedowane są projekty przygotowane przez posłów Lewicy i Polski 2050. Oficjalne dane parlamentu potwierdzają, że projekt Lewicy przewiduje m.in. zakaz reklamy i promocji wszystkich napojów alkoholowych, ograniczenia nocnej sprzedaży, zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw oraz nowe zasady sprzedaży internetowej. Projekt Polski 2050 również zakłada zaostrzenie przepisów dotyczących reklamy i sprzedaży.

Reklama piwa i "małkpek"

Kontrowersje wywołuje jednak konstrukcja przepisów. W czasie sejmowej debaty zwracano uwagę, że projekt szczegółowo zajmuje się także piwami bezalkoholowymi, podczas gdy kwestia popularnych „małpek”, czyli małych opakowań mocnego alkoholu, znalazła się w centrum zgłaszanych dopiero później poprawek.

Janusz Kowalski uważa, że właśnie dlatego trzeba dokładnie ustalić, kto uczestniczył w przygotowywaniu rozwiązań.

– „Jeśli chodzi o te projekty ustaw – mamy do czynienia z ogromną grą lobbystyczno-biznesową” – powiedział w rozmowie z DoRzeczy.pl.

Poseł formułuje przy tym poważny zarzut polityczny:

– „Powtarzam od wielu miesięcy, że projekty Polski 2050 i Lewicy wpisują się w narrację lobby spirytusowego”.

Najważniejsze pytanie Kowalskiego brzmi:

– „Kto napisał te projekty?”.

Polityk przekonuje, że projekty nie powstały wyłącznie wewnątrz klubów parlamentarnych i domaga się pełnej transparentności kontaktów z fundacjami i podmiotami gospodarczymi zainteresowanymi zmianami na rynku alkoholu.

Sprawa Campus Polska

Kowalski zwrócił też uwagę na Campus Polska, pytając o jego partnerów i finansowanie. Oficjalna strona wydarzenia rzeczywiście wymienia wśród partnerów m.in. Grupę Żabka oraz Orange Polska. Sam fakt partnerstwa nie dowodzi jednak wpływu tych firm na treść procedowanej ustawy.

– „Skoro Koalicja Obywatelska, premier Donald Tusk i mnóstwo innych polityków obecnej władzy występuje na Campus Polska, a w tym czasie procedowana jest ustawa, która bezpośrednio lub pośrednio dotyka firmy Żabka, to ile firma Żabka i za co zapłaciła Campus Polska?” – pyta Kowalski.

I właśnie tutaj poseł dotyka problemu szerszego niż sam alkohol. Jeżeli regulacje mogą istotnie zmienić warunki działania wielomiliardowego rynku, opinia publiczna ma prawo wiedzieć, jakie środowiska konsultowały przepisy, kto proponował poszczególne rozwiązania i jakie interesy gospodarcze mogą na nich zyskać lub stracić.

Kowalski nie pozostawia wątpliwości co do swojej oceny projektu.

– „W mojej ocenie to już jest sytuacja, w której o takich kwestiach trzeba rozmawiać w sposób merytoryczny, a tutaj już wkradła się polityka. Uważam, że rola lobbystyczna jest zbyt wyraźna, żeby dalej procedować ten projekt” – stwierdził.

Źródło: mp/DoRzeczy.pl, Sejm RP, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej