Kilka dni temu premier Donald Tusk poinformował, że otrzymał raport bezpieczeństwa od dyrektora CIA Johna Ratcliffe'a.
- „Tak jak już na ten temat mówiłem i ostrzegałem od wielu miesięcy, należy spodziewać się różnych scenariuszy. Polska i cała Europa musi być przygotowana na różne scenariusze, jeśli chodzi o sytuację nie tylko na froncie rosyjsko-ukraińskim, ale także na wschodniej flance Unii Europejskiej”
- powiedział szef rządu.
Z tonu przewodniczącego Koalicji Obywatelskiej można wnioskować, że dokument jest bardzo ważny, a zagrożenie wymaga podjęcia stanowczych działań. Tymczasem wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz przyznał wczoraj na antenie Polsat News, że tego raportu… nie widział.
Portal Niezależna.pl donosi, że żaden taki raport nie dotarł dotychczas również do prezydenta.
- „Sprawa ma być wyjaśniana podczas czwartkowego spotkania szefa BBN z ministrem-koordynatorem służb specjalnych, Tomaszem Siemoniakiem”
- czytamy.
- „Jak ustaliliśmy, ośrodek prezydencki ma wątpliwości, czy domniemany raport w ogóle istnieje jako osobny dokument, choć nie wyklucza, że taki mógł powstać”
- dodają autorzy.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.